Gdy kiedyś mieliśmy awarię na serwerze i na dwa dni Fan zniknął z sieci, jeden z naszych Czytelników napisał coś, co bardzo nas podbudowało. „Dzień bez Fana, to dzień stracony”. Takie komentarze budują, lecz pokazują nasze ułomności. Bo niby mieliśmy nauczkę, że trzeba się przygotować na awarię, ale jakoś nie potrafiliśmy się ubezpieczyć na ewentualność powtórki.
A tu znów wczoraj nam serwer padł. Jak i dlaczego – jeszcze nie wiemy, ale jak widać, jest już po kłopocie.
Techniczny będzie miał zagwozdkę na najbliższe dni, by teraz już się odpowiednio przygotować na podobne niespodzianki.
Co się zdarzyło?
Podczas tych 26 godzin, kiedy Fan nie działał w zasadzie wydarzyła się jedna rzecz, której pominąć nie sposób. Okazało się, że rację mieli ci, którzy dopatrywali się podtekstów w braku Vuka w składach na dwa ostatnie mecze. No i wyszło szydło z worka. „Coś” na rzeczy jest. Pojawił się nawet oficjalny komunikat klubu, lecz tak enigmatyczny, że mogą go sobie wsadzić. Wiadomo jedynie, że Serb opuszcza zgrupowanie i że będzie z nim rozmowa.
Reszty informacji ciekawscy doszukują się w sposób nieformalny… My czekamy na efekty gadek, jakie odbędą się w klubie i podsumowujemy okres transferowy.
Dziadostwo
Chyba nikt nie wierzy w możliwość oddania nowego stadionu 30 czerwca. Bo tylko tak należy skomentować kompletny brak ruchów transferowych. Obecne można skomentować tylko jednym słowem. Dziadostwo. Kto ma choć odrobinę ambicji, ten ściągnął choć kilku takich grajków, którzy może nie są asiorami, lecz przynajmniej zamieszają w składzie. Tymczasem jeśli odejdzie Vuk, to bilans przetasowań personalnych będzie „wymienny”. Elsner (wielka niewiadoma) za Sotirovića (narwańca, ale skutecznego). No i identyczny efekt na bramce. Perspektywiczny Gikiewicz za szczęśliwca Kaczmarka. To już znana z dziadostwa finansowego Polonia Bytom dokonała większych ruchów w składzie…
Co to ma wspólnego ze stadionem?
Ano ma. Bo nie trzeba się sprężać, by wypełniać przestrzeń przeznaczoną dla ponad 40-tysiecznej publiczności. Te 8 tysięcy jakoś na Oporowską uda się zwerbować…
Janusz K, Roman Zieliński
Fot. mikolow.olx.pl
PS. Jeszcze nie zdążyliśmy wrzucić tego artykułu, a już pierwsze, sympatyczne komentarze o trudach dnia bez Fana pojawiły się pod artykułami, które absolutnie z tym tematem nie mają nic wspólnego. Zatem musieliśmy je pousuwać (zobacz „Cenzura koszykarska”)