(AKTUALIZACJA) Pozostały nam auta.
Liczenie na pociąg specjalny na mecz z Legią to liczenie na cud. A cudów – jak wiadomo – nie ma. Powód? Jak to w upadającej firmie: brak narzędzi. W tym przypadku – brak taboru.
Pozostają dwie opcje. Jazda rejsowym lub przejazd kołowy. Rejsowych ustalić na sto procent do wtorku jeszcze nie było można, bo dopiero od 1. marca (czyli za kilkadziesiąt minut od momentu edycji tego artykułu) ma obowiązywać nowy rozkład jazdy. Gdyby jakichś drastycznych zmian w nowym rozkładzie jazdy nie było, to dojazd jeszcze jako taki istnieje.
Decyzja zapadnie po przeanalizowaniu tego, co wysmażą kolejarze.
Wejściówki (1 400) najprawdopodobniej będą do nabycia w kasach od środy.
Mecz z Legią w Warszawie odbędzie się w piątek 11. marca o godzinie 20:00 na nowym stadionie przy ul. Łazienkowskiej.
RZ
Fot. Andrzej Cygan
PS. Speca nie ma. Połączenie powrotne o 22:40 byłoby dobre, lecz nie jest realne by nim pojechać całą grupą. Nie ma praktycznie szans na przedostanie się do Centralnego w niespełna godzinę. Ponadto do tego pociągu 1 500 osób raczej nie wjedzie. Następne, z przesiadką w Katowicach, to wyjazd dopiero po godzinie 1:00, na dodatek z przesiadką w Katowicach i pociągami dwóch różnych firm. Pozostał transport kołowy. Załatwiać sobie wózki. Dla tych, którzy nie będą mogli – będą organizowane autobusy. O szczegółach poinformujemy później.