Artykuły · Fanslask.pl / fanslask.pl

Wojenka o Lubin

Sprzedaż wejściówek na wyjazd do Lubina ruszyła z kopyta.
- 25 osób w kolejce na 50 minut przed otwarciem kas – alarmował redaktor „G”. W chwili otwarcia okienka w ogonku stało jakieś 120 osób, a wokół ustawiała się kolejka tych, co bez kolejki.
- Gdyby tak bractwo się zabijało o bilety na Groclin, na Polonię czy na Koronę – wzdychał „S” z sekcji kolportażu gazetki „Śląsk to My”.
Natomiast kiedy po pół godzinie doszło do lekkiej pyskówki pod kasami „P” przytomnie zauważył, że jeszcze tego brakowało, by wrocławianie wzięli się za bary z powodu wyjazdu do Lubina.
Powód kontrowersji był łatwy do przewidzenia. Nikt z kolejki nie brał po jednej karcie wstępu, ale co niektórzy przychodzili z całą listą.
Biorąc pod uwagę, że ogonek się nie zmniejszał, wręcz przeciwnie, na miejsce dwóch osób z biletami przybywały trzy by się w nie zaopatrzyć, należy się spodziewać iż środa jest pierwszym i ostatnim dniem dystrybucji.
RZ

Do Lubina wszyscy na zielono!