Artykuły · Fanslask.pl / fanslask.pl

WITAMY NAJDALSZĄ DZIELNICĘ

Nadeszła wiosna i lepsze czasy. Nie musimy się martwić tym, że Śląsk jest zagrożony spadkiem. Choć, oczywiście, jeszcze nie postawiono kropki nad „i”, bo do utrzymania potrzeba wciąż kilku oczek.
Teraz przed nami mecz z Lechią Gdańsk. Jak zawsze będzie to pojedynek szczególny. Tym razem nie tylko dlatego, że na trybunach bractwo będzie świętować spotkanie. Ale i dlatego, że będzie to pojedynek drużyn, które bardzo udanie wystartowały do rundy wiosennej.
Po trzech seriach spotkań Śląsk dołożył sobie 5 oczek, Lechia aż 7 (chociaż obie drużyny zaliczyły po dwa wyjazdy przy tylko jednym spotkaniu u siebie). Czy oprócz tego Lechia będzie półfinalistą Pucharu Polski okaże się dziś (środa) wieczorem. Ściskamy kciuki.
Nie o piłkę chodzi
Ale nie o sportowych szansach obu drużyn chcemy tu rozprawiać. Ale o tym, jak przyjąć gości z Trójmiasta.
Pamiętając o fantastycznym przyjęciu jakie zgotowano nam pół roku temu, wielu kibiców Śląska chce się odwdzięczyć. Organizowane są imprezy, robione są zbiórki*. I dobrze. Od kilku lat daje się zaobserwować jak powstają zgody osiedlowe. Ekipa z jakiejś gdańskiej dzielnicy jest goszczona na którymś z wrocławskich osiedli, a potem następuje rewanż. Identycznie dzieje się z fanklubami.
Obowiązek gospodarza
My natomiast pragniemy uczulić wszystkich kibiców Śląska, nawet tych, którzy się nie angażują zbytnio w przyjmowanie gości, w urządzanie przyjęć, we wspólne imprezy i zabawy: zachowajmy się jak na gospodarzy przystało.
Przyjmując gości szanujmy ich system wartości. Wiadomo, ze gdańszczanie mają nieco inny układ zgód niż Śląsk. Dlatego szanując te różnice – nie ubierajmy się na mecz z Lechią w barwy innych, choć bliskich nam klubów.
Aby lepiej zobrazować sytuację, cofnijmy się nieco w czasie. Był taki moment, gdy Lechia miała zgodę z nami i z Widzewem. Mało komfortowo byśmy się czuli, gdybyśmy goszcząc w Gdańsku , byli przyjmowani przez fanów Biało – Zielonych poubieranych w gadżety znienawidzonego przez nas, łódzkiego klubu. Wczujmy się w tą sytuację i nie popełniajmy głupich błędów.
Redakcja
Fot. foto.ziolo.eu

* przed spotkaniem z Cracovią redaktorowi naczelnemu wręczono: 100 zł (Sopel) i 40 zł (dwóch kolegów, którzy nie chcieli się przedstawić). Celem wsparcia fanów Lechii. Pieniądze te poszły na dofinansowanie rozweselaczy dla trzech imprez (ND, Gądów, trzecia jak twierdzą organizatorzy „lotna, jeszcze nie wiemy gdzie”)
RZ

Tytuł artykułu nawiązuje do hasła „Tak wśród kibiców się mawia, że Wrocław dzielnicą jest Gdańska, a Gdańsk jest dzielnicą Wrocławia”.