Wtorek, 1. marca jest dniem Żołnierzy Wyklętych. Od niedawna – jest to święto państwowe. We Wrocławiu o godzinie 18:00 w Kościele Garnizonowym przy Rynku odbędzie się msza w ich intencji, a po mszy (18:45 ?) wyruszy spod kościoła pochód do Pomnika Ofiar Komunizmu. Z pochodniami i biało – czerwonymi akcentami. Oraz akcentami kibicowskimi.
Święto, nasze święto
Przybądź i Ty. Dla każdego z nas będzie to godzina spędzona w swojskim towarzystwie i w szczytnym celu upamiętnienia Ich. Dla Nich, to był cel życia. To było coś, za co zginęli. To lata poniewierki, spanie w ziemiankach w lesie w czasie zimy, to kilkudniowe oczekiwanie w zasadzkach, to wszy we włosach, długie dni głodu z dala od rodziny. To momenty, w których do nich strzelano, lub wyrywano paznokcie.
To święto jest Ich, Żołnierzy Wyklętych, ale również święto tych wszystkich, którzy się z Ich ideałami identyfikują.
Przyjdź i weź kolegę
Ciemna strona boi się tej naszej obecności. Im będzie Nas więcej, tym bardziej będzie się nas bać.
Ci, którzy nienawidzą Polski jakoś siedzą cicho. Gazeta, której naczelnym jest żyd nie zauważyła, że jest okazja do pogwizdania. Choć być może po tym, jak zorganizowała świstawkowych na Święto Niepodległości, i gdy po całej akcji tendencja spadku sprzedaży (codziennie o 100 egzemplarzy mniej udaje się wcisnąć klientom w całej Polsce – jak na skalę całego kraju może to i niewiele, ale 100 + 100 + 100 i po kilku tygodniach robi się katastrofa) wcale się nie zmieniła, pewnie księgowy wspomniał o ujemnych efektach zamieszania. I pewnie teraz dziesięć razy się zastanowią, nim wyślą jakiś przygłupów ze świstawkami, albo każą im zapalać świeczki na grobach morderców i gwałcicieli.
Przyjdź. Nasz honor, to bronić tych barw.
Redakcja
Fot. www.wroclawianie.info