Artykuły · Fanslask.pl / fanslask.pl

Śląsk robi za wampira ?

Na wiosnę niemal dla wszystkich drużyn najgorszą rzeczą jest… zagrać ze Śląskiem. Nie dość, ze wygrać trudno (udało się tylko Koronie), to jeszcze potem łatwo o katastrofę.
Tylko Cracovia po meczu ze Śląskiem nie została „dobita” przez kolejnych rywali.
Reszta drużyn na wygraną musiała trochę poczekać. Oto jak wyglądają serie pojedynków po tym, jak dany zespół zmierzył się ze Śląskiem. Liczymy aż do pierwszego, ligowego zwycięstwa:
Cracovia Kraków: Amica 1-0 (d).
Jagiellonia Białystok: Lechia 1-2 (d), Amica 0-2 (w), Wisła 0-2 (w), Arka 1-0 (d), w międzyczasie Jaga odpadła w Pucharze Polski z Lechią po 0-0 (w) i 1-1 (d).
Legia Warszawa: Bełchatów 0-2 (w), Ruch 2-3 (d), Zagłębie 2-2 (d), Amica 0-1 (w), Lechia: 1-2 (w) – statystyki Legii poprawiły w tym czasie mecze o Puchar Polski, wyeliminowanie Ruchu i Lechii Gdańsk.
Lechia Gdańsk: Bełchatów 0-0 (d), Cracovia 0-3 (w), Górnik 0-0 (w), Legia 2-1 (d), w międzyczasie fatalne rezultaty z Legią w Pucharze Polski (0-1 i 0-4).
Amica Poznań: Groclin 0-1 (w), Legia 1-0 (d). Przy tym Amica zaraz po meczu ze Śląskiem nie wytrzymała trudów spotkania o PP z Podbeskidziem i zremisowała na własnym stadionie 1-1.
Widzew Łódź: Ruch 1-1 (d) (remis, mimo że chorzowianie kończyli mecz w dziewiątkę), Polonia 3-1 (d).
Korona Kielce: Ruch 0-1 (d).
Jak więc widać tylko Cracovia po spotkaniu ze Śląskiem nie okazała się tak wyeksploatowana energetycznie, że udało się jej natychmiast zwyciężyć. Inne drużyny musiały na zwycięstwo poczekać. Legia jeszcze się go nie doczekała, przynajmniej w lidze. Otwarty też jest bilans spotkań bez wygranej Korony.
O Wiśle nie ma co pisać, bo po spotkaniu ze Śląskiem jeszcze z nikim nie grała.
KP