W zasadzie to nie jest przestępstwo, to jest zbrodnia, ktoś powinien beknąć. Gdy kilku fanów Śląska poszło z okazji „dnia zwycięstwa” postawić świeczki pomordowanym przez Urząd Bezpieczeństwa żołnierzom polskiego podziemia antykomunistycznego na Cmentarz Osobowicki, zobaczyli coś niebywałego. Część grobów zarośnięta pokrzywami do pasa.
Tym bardziej to wkurzyło kibiców, że w innym miejscu tego samego cmentarza stoi pięknie wypielęgnowany pomniczek poświęcony „zamordowanym funkcjonariuszom Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego” Z wieńcami i świeczkami. Czyli – polscy patrioci zarastają chwastami, a mordercy Polaków, bolszewicy, w większości Żydzi – mają się dobrze.
Pokrzywy jeszcze zostały
Na wojnę z tymi, którzy te śmierdzące pomniki pielęgnują przyjdzie czas. Na razie zaczęto wojnę z chwastami. „S” tak się całą sytuacją przejął, że zorganizował kosiarkę i poleciał na cmentarz jeszcze raz. By pościnać pokrzywy. 3/4 zrobił samodzielnie. Trzeba to jeszcze dokończyć. Dlatego stowarzyszenie Wrocławski Klub Sympatyków Śląsk organizuje akcję. W czwartek o godzinie 11:00 zbiórka przy wejściu na Cmentarz Osobowicki. Trzeba wyrwać resztę chwastów.
Nie tylko Śląsk
Fani Lechii Gdańsk wyszli z podobną inicjatywą. Co się będziemy rozpisywać. Tu jest wszystko opisane:
http://raczek.salon24.pl/305218,9-maja-to-nie-jest-nasze-swieto
AC, RZ
Fot. Na zdjęciu na stronie głównej zamordowani przez „polski” Urząd Bezpieczeństwa polscy partyzanci. Zdjęcie z archiwów Instytutu Pamięci Narodowej.