Artykuły · Fanslask.pl / fanslask.pl

POCZĄTEK LICZENIA

(AKTUALIZACJA) Środa, godzina 16:45, niespełna trzy godziny sprzedaży wejściówek na mecz Legia – Śląsk. Kasjerka cały czas ma sznureczek klientów, brak wolnych chwil, bo każdemu kupującemu ktoś siedzi na plecach. I tak już będzie do 18:00, do zamknięcia kas. W tym momencie poszedł 222 bilet. Przy puli 1 400 – niby dużo zostało, niemal 1 200. Ale właśnie sobie policzyliśmy inaczej:
222 sprzedane. 200 pojechało do Lublina, tam już zgłaszają chęć dobrania jeszcze stówki. Jakieś 400 wezmą fankluby, gdzie listy dopiero zaczynają się tworzyć…
Zatem na pytanie, czy zostało dużo wejściówek, odpowiedź wcale nie jest tak różowa, jak chcieliby ci, którzy lubią zostawiać wszystko na ostatnią chwilę.
Kolejka szczęścia
Obraz tego, jak wyglądają kasy przy stadionie dopełnia inna, jeszcze dłuższa kolejka stojących po wejściówki na piątkowy mecz z Cracovią. Widać, że przedsezonowa gorączka udziela się wszystkim. Można rzec, że życie okolicy koncentruje się wokół okienek przy Oporowskiej.
Ta druga kolejka dla Śląska jest życiodajna. Kasa płynie do klubu nieprzerwanym strumieniem, co chwilę wpływa kilkadziesiąt/ kilkaset złotych. A kasa potrzebna musi być bardzo, bo po transferach widać, że w Śląsku nie jest najciekawiej.
RZ, G, MP

Koniec sprzedaży w środę: zeszło 300 wejściówek bez 2 lub 3 sztuk.

Koniec sprzedaży w czwartek: w kasach we Wrocławiu zeszło 550 biletów. Biorąc pod uwagę, że 359 wejściówek jest zamówionych, a jeszcze trzeba zostawić pule dla fanklubów…