Długo czekaliśmy na to, aż media głównego nurtu zauważą idiotyzm, jaki wydarzył się na czwartkowej (24 II 2011) konferencji prasowej. I się nie doczekaliśmy. Nie wiemy, czy jest to efekt terroru tak zwanej poprawności politycznej, panującego wśród dziennikarzy, czy zwykłe ich olewatorstwo i brak wyobraźni. Nie wiemy również co byłoby gorsze, pismak stłamszony (nie napisze, bo nie może, bo nie powinien, bo będzie źle odebrany przez kolegów) czy ślepy (nie napisze, bo nie widzi tematu).
Na wspomnianej konferencji szef marketingu ogłosił, że zaczyna się nabór na „twarze Śląska”. I stwierdził, że może to być każda twarz. Jak sam to ujął, nie obchodzi go ani wiek, ani płeć, ani kolor skóry, ani wyznanie.
Jeśli Jacka Kubiaka nie obchodzi kto może, a kto nie może być „twarzą Śląska”, to mamy kilka propozycji.
Twarz nr 1. Bolesław Bierut. Komunistyczny, powojenny prezydent Polski. Taki był kochany przez swych mocodawców, że po tym jak pojechał do Moskwy, natychmiast śmiertelnie zachorował. I zszedł z tego świata. Mimo, że jego ścierwo nie trafiło do Wrocławia, to we Wrocławiu Boluś był doceniony. To właśnie jego imię przez długie lata nosił Uniwersytet Wrocławski. Na twarz Śląska Boluś pasuje jak ulał.Twarz nr 2. Adolf Hitler. Znacie ten dowcip? No to posłuchajcie. Osoba Adolfa Hitlera udowadnia, że Austriacy są najcwańszym narodem na świecie. Wmówili wszystkim, że Hitler był Niemcem.
Hitler lubił Wrocław, bo Wrocław obok Monachium i Norymbergi był najbardziej „brunatnym” miastem Rzeszy. No, wówczas to Wrocław nazywał się Breslau… Ponadto jest jedna rzecz, która bardzo długo po wojnie odróżniała Wrocław od innych polskich miast. Otóż stolica Dolnego Śląska jako jedyne miasto wojewódzkie posiadała sensowną autostradę (niesensowną mieli jeszcze koło Olsztyna, ale biegła do Królewca/ Kaliningradu, a tam była zamknięta granica).
Autostradę A4 otwierał sam Adolf Hitler w 1937 roku. Gdyby on jej nie zrobił, to południe Polski na kierunku wschód – zachód do tej pory byłoby nieprzejezdne.Twarz nr 3. Che Guevara. Ernesto nie miał zielonego pojęcia gdzie leży Wrocław. Niemal na pewno nawet o naszym mieście nie słyszał. Ale jest coś, co za nim przemawia. Jaki był ostatni rywal Śląska w pucharach Europy? Oczywiście Real Sociedad San Sebastian w Pucharze Zdobywców Pucharów jesienią 1987 roku. San Sebastian to miasto baskijskie. Tymczasem Ernesto był z pochodzenia Baskiem.
No i był głupi. Wpuścił do swojego obozu dwóch „dziennikarzy”, którzy po wyjściu z jego kryjówki nasłali na niego boliwijskie wojsko… U nas też jest parę osób „intelektualnych inaczej”.Twarz nr 4. Osama bin Laden. Czarnecki w miejsce Poltegoru właśnie buduje cel dla samobójczych ataków pilotów Osamy bin Ladena. A nowy stadion na którym swoje mecze będzie rozgrywał Śląsk ma tak z grubsza przypominać arabski turban. Ponadto skoro szef marketingu jest taki miły wobec obcych religii, to dlaczego nie spróbować z muzułmanami?
Ponadto broda Osamy pokaże całemu światu, że jesteśmy tolerancyjni i pozwalamy mężczyznom w sile wieku nie używać żyletek (w domyśle – mydła również nie trzeba u nas używać, zatem będzie to zaproszenie dla wszystkich meneli z całego globu).Twarz nr 5. Nelson Mandela. Czarna twarz będzie symbolizowała czarny humor tych wszystkich, którzy liczyli na wielkie transfery, a którym przyprowadzono czarnych 19-latków. Czarne perły z Brazylii ponoć są tak wielkimi nadziejami piłkarskimi, że ich talent eksploduje za jakieś 10 lat.
Mandela jest z Republiki Południowej Afryki. Przesiedział w pudle bodajże 40 lat. Śląsk chyba też będzie musiał poczekać ze cztery dyszki na jakiś sukces. Na szczęście 24 lata już odwaliliśmy, zostało mniej niż połowa. A gdy policzyć od chwili zdobycia tytułu mistrza Polski, to już 34 lata za nami…
No i to RPA… Tam zrobiono mistrzostwa świata, u nas będą mistrzostwa Europy… Buźka Mandeli jest w porządku.Twarz nr 6. W zasadzie nie twarz, ale pysk. Krokodyla z wrocławskiego ogrodu zoologicznego. Inteligentne bydle to to nie jest (inteligencji nam nie trzeba, to już wiemy), ale skubaniec zielony jest cały. Do tego białawy brzuszek ma. Czyli zieleń i biel – dwa najistotniejsze kolory wrocławskich trybun. I nie zmienia tych kolorów nigdy. Ani kiedy śpi, ani kiedy pochłania wytworną kolację w postaci tłustego szczura, ani wówczas, gdy się kąpie. Taki jest wierny swoim barwom. A jak będzie obdzierany ze skóry, to pojawi się kolor czerwony… Pysk Śląska jak znalazł…
Twarz nr 7. W naszej redakcji nie ma speców od mody, zatem nie potrafimy podać nazwiska żadnej z modelek – anorektyczek. Nazwisk panien, które poprzez wcielanie w życie najlepiej sprawdzonej na świecie diety, diety Heinricha Himmlera, polegającej na niewchłanianiu żadnych pokarmów (na 2 miliony przypadków nikt nie przytył), nie znamy. Ale świat odnotował ich kilkanaście/ dziesiąt/ set. Obok prezentujemy zdjęcie jednej z nich. Panna na twarz Śląska jak znalazł. Twarz z podtekstem: Tak my, kibice Śląska, jesteśmy głodni sukcesu…
Twarz nr 8. Biedroń. Nie mamy pojęcia, jak pedał ma na imię, ale chyba wszyscy wiedzą o kogo chodzi. Sam Biedroń co prawda żadnych związków ze Śląskiem nie ma, ale jego koledzy z organizacji „Nigdy Więcej Nie Wyciągnę” (czy tam o dwa słowa krótszej), nasz klub wręcz uwielbiają. A świat kibicowski jest tym czymś, co owym pedałkom spędza sen z powiek. Myślą o nas zawsze i wszędzie. Do tego stopnia, że nawet wysłali do PZPN-u całą książeczkę w której opisali czego kibicom nie wolno wywieszać na płotach. Teraz mieliby wywieszonego na bilbordach Biedronia, to może by swoje zainteresowania skierowali na pośladki kolegów, czyli tam, gdzie ich uwaga koncentruje się w każdej wolnej chwili. A Śląsk by został przez nich po raz pierwszy pochwalony.
Koniec żartów
Dobra, podworowaliśmy sobie nieco. Padło na szefa marketingu. Tymczasem tak naprawdę jest to tekst o idiotyzmie zwanym „poprawnością polityczną”. Co chciał zademonstrować marketingowiec, można się domyślać. A co wyszło – to mamy powyżej. Kolejnym etapem owej „poprawności” jest fakt, że nikt z licznie obecnych dziennikarzy nie zwrócił uwagi na to, co opisaliśmy na łamach Fana. Bo poprawność musi być tak z jednej, jak i z drugiej strony.
A tak na poważnie
Nie wiemy ile tych twarzy Kubiak potrzebuje. On szuka oblicz WKS-u, tymczasem obok niego jedna z takich twarzy przechodzi codziennie. Janusz Sybis. On twarzą Śląska jest od lat, ale skąd Kubiak może o tym wiedzieć?
Tylko twarz Sybisa nie pasuje do tytułu artykułu, zatem jego wizerunku tu nie pokazujemy.
BK, Roman Zieliński
Fot. mowiawieki.pl, sww.w.szu.pl, fototapeta.art.pl, thewashingtonroast.com, dotcominfoway.com, webnews.textalk.com, mrocznie.blog4u.pl, fakt.pl, bieganie.pl
Żródło: http://www.youtube.com/watch?v=Va84CZcTP_M
8:05 – 8:15.
Artykuły · Fanslask.pl / fanslask.pl