Artykuły · Fanslask.pl / fanslask.pl

Mistrzostwo napinki

Pośmialiśmy się z kibiców Arki Gdynia, którzy na kapitalny stadion na Konwiktorskiej w Warszawie pofatygowali się w liczbie 12 osób. Ale trzech nie wpuszczono, zatem na sektorze gości zawitało całe 9 osób. Rżenie z „jednocyfrówki” przewaliło się przez pół Wrocławia, ćwierć Dolnego Śląska i cały internet.  Ktoś dotarł do informacji, że w zasadzie nie był to pierwszy ich wyjazd, o którym zamiast „Arka Gdynia” powinno się mówić „Arka Tczew”.
Tośmy się pośmiali z innych, a teraz pośmiejemy się z nas samych
Wyjazd na tą samą Konwiktorską, do tej samej Warszawy w nieco lepszą (bo nie przedświąteczną, za to w długoweekendową) sobotę, z tym samym limitem 350 wejściówek, a tu… klops na wiankach. W wewnątrzredakcyjnej obstawce wychodziło nam, że limit zostanie wyczerpany we wtorek, czyli w pierwszy dzień sprzedaży. Tymczasem jest środa, a w kasach zostało jeszcze kilkadziesiąt biletów.
Cóż, Groclin nie ma nowego stadionu, zatem turyści stadionowi nam odpadli. Wynikowcy też zbytnio się na mecz nie pchali, bo sygnały były wyraźne: to będzie wyjazd „klimatyczny”. Jak widać „ekipa klimatyczna” zbyt wielka nie jest, bo skoro mamy takie trudności w zbyciu zaledwie 350 kart wstępu…
Nic to, panie, zaraz będzie bieganie!
Ale ci, którym nie w smak są „wyjazdy klimatyczne”, już teraz wypytują o szczegóły innego „klimatycznego wyjazdu”. Do Lubina. Interesujące, we wtorek do Lubina można, w sobotę do Warszawy niech jedzie ktoś inny.
RZ
Fot. tmzz.p