Tak się złożyło, że ostatni weekend był dla kibiców Śląska jednym wielkim pasmem umacniania zgód. Tak wyszło, że głównie tej z Lechią Gdańsk. Ale zacznijmy od początku:
Zabawa blisko morzaW sobotę Słupsku odbył się turniej Amber Cup. To był turniej piłkarski, tzn. taki, w którym uczestniczyli piłkarze. Wyniki to ostatnia rzecz, która może w takim turnieju być brana na poważnie, ale zawsze to fajnie jak swoi wygrywają. W finale Śląsk przegrał z Lechią karnymi.
Znacznie istotniejsza była atmosfera, a tam wszyscy się dobrze bawili. Gospodarzem turnieju byli kibice Gryfa Słupsk. Fanów Lechii było ok. 120 – 150. Ilu dokładnie z Wrocławia – tego jeszcze nie wiemy, według jednego ze źródeł – 15 osób.
Patriotycznie…
Tego samego dnia reprezentacja fanów Śląska zawitała w Częstochowie na III pielgrzymce kibiców. Niestety, znakomita większość wrocławian spóźniła się na mszę, ale jej najważniejszą część, czyli poświęcenie flagi – zaliczono.
Potem było spotkanie z księdzem Isakowiczem-Zaleskim, który opowiadał o stosunkach polsko – ukraińskich z okresu rzezi na Wołyniu i Podolu. O paleniu polskich kościołów wraz z wiernymi przez ukraińskie bandy UPA Stepana Bandery. Opowiadał o Orlętach Lwowskich, dzieciach z jednego z najbardziej polskich z polskich miast, które z bronią w ręku stanęły w 1918 roku przeciw Ukraińcom, by Lwów należał do macierzy.
Opowieści księdza słucha się z zapartym tchem, a wśród sporej liczby słuchaczy widać było wzruszenie.
Jeszcze lepszy był występ barda Andrzeja Kołakowskiego. Ten oprócz świetnych ballad, których teksty robiły na słuchaczach piorunujące wrażenie, potrafił o tych utworach równie barwnie opowiadać. I do tego – sugestywnie. Trudno powiedzieć, czemu polskie media, zwłaszcza polska telewizja, zamiast pokazywać Andrzeja Kołakowskiego pokazuje jakiegoś żyda, którego ojca uratowała w czasie wojny polska rodzina, a który pluje jadem na Polaków w coraz to nowych wydawnictwach, które zdobywają poklask w środowiskach związanych z Aaronem Schechterem vel Adamem Michnikiem.…i zabawowo
Podczas pielgrzymki kibice Lechii Gdańsk rozwiesili na wielkiej ścianie przy wejściu do klasztoru olbrzymi baner, który wcześniej wisiał w Gdańsku na siedzibie Solidarności.
Mamy przyjemność zakomunikować, że baner do Gdańska już nie wrócił. Wylądował we Wrocławiu.
Podczas gdy baner był przejmowany, „M”, jeden z kibiców Lechii obchodził 40 urodziny. Oj, działo się, działo.
A najlepsze jest to, że 3 fanów WKS-u z Częstochowy do Wrocławia wracała przez… „Maxa”.
Tu wyjaśnienie dla niezorientowanych. „Max” to knajpa, w której przesiadują fanatycy Lechii przed meczami swojej drużyny.
W Częstochowie oprócz licznej reprezentacji fanów Rakowa, którzy po oficjalnej części wzięli na siebie obowiązki gospodarzy, pojawiły się delegacje z wielu klubów, m. in. Wisły Kraków.Nowa Ruda
Natomiast w niedzielę odbył się turniej fanklubów. Pierwszy raz w roli gospodarzy wystąpili sympatycy Śląska z Nowej Rudy. Dla nich impreza rozpoczęła się dzień wcześniej, bo od soboty gościli delegację fanów Lechii. Jak sami stwierdzili, po „treningu” trwającym do 5. rano (początek imprezy 8:30) nikt nawet nie przypuszczał, że drużyna gospodarzy może mieć jakiekolwiek sportowe szanse na wywalczenie czegokolwiek. Lecz to właśnie gospodarze pokonali w finale w rzutach karnych ekipę z Bielawy.
Co ciekawsze; decydującego karnego strzelił „B”, który specjalnie na imprezę przybył z Wielkiej Brytanii, a stan świadomości „B” był taki, iż mało kto wierzył, że w ogóle widzi bramkę. Zresztą to on już wcześniej robił za gwiazdę dnia i nawet dorobił się swojego fanklubu.
Dobra zabawa trwała od początku imprezy, lecz na dobre rozkręciła się już po ostatnim gwizdku.
Organizatorzy byli dumni z siebie, gdyż wszystkie prace przygotowawcze i logistyczne były robione rękoma kibiców i sympatyków. Nie musieli wydawać pieniędzy zlecając robotę firmom zewnętrznym.Przez salę przez całą imprezę przewinęło się bardzo dużo osób. Niestety, z powodu kłopotów technicznych nie dojechała ekipa z Namysłowa. Na trybunach pojawili się nie tylko przedstawiciele ekip zaproszonych do zabawy jako gracze, ale również z ekip oraz fanklubów, których przedstawicieli nie było na boisku.
RZ, BK, PP, FLG
Fot: Mati Lwy.Polnocy.pl, SWojak, RZ
PS: Nową Rudę zwizytowała również delegacja kibiców Wisły Kraków.
PS II: Czytelnik Fana dodzwonił się do jednego z redaktorów z pytaniem, jaki jest związek tytułu z treścią artykułu. Ano taki, że na banerze, jaki dostaliśmy od Lechii widnieje interesujący napis: „BEZKARNE MORDY”. Specjalnie wielkimi literami, by było w nim sporo wieloznaczności.
PS III: Filmik ze skrótami z mszy:
http://www.lechia.net/201101112575/wiadomosci/iii-pielgrzymka-kibicow-video