Artykuły · Fanslask.pl / fanslask.pl

Hi hi – historia

Zaglądnięcie na stronę slasknet.com okazało się przeżyciem traumatycznym. Okazuje się, że w meczu z Polonią Bytom Orest Lenczyk będzie musiał szukać kolejnych rozwiązań personalnych, bo tym razem jakiegoś urazu doznał Jarosław Fojut. To jakaś plaga już jest.
Dobra, problemy drużyny zostawmy szkoleniowcowi. I tak nie pomożemy, a on wie najlepiej jak się z takich tarapatów wyciągać.
Mecz lekko utajniony
Gdyby nie brać pod uwagę kłopotów kadrowych, to Śląsk byłby jednym z poważniejszych kandydatów do zajęcia miejsca premiowanego grą w europejskich pucharach. Już samo to powinno nagłaśniać sobotni mecz z Polonią Bytom. Tymczasem spotkanie jest jakieś takie utajnione. Nawet w środowisku kibiców Śląska mało się o nim mówi. Wyjazd do Lubina, reperkusje po finale Pucharu Polski – to są tematy rozmów. A mecz z Polonią jakoś nikogo nie rozgrzewa.
Kibicowsko – można zrozumieć. Fani Polonii do czołówki w naszym światku nie aspirują. Ale sportowo jest to mecz ważny. Bardzo ważny. A tu cisza.
Chichot historii
Tymczasem Śląsk Wrocław, czyli drużyna z miasta do którego po wojnie napłynęło dużo ludzi ze Lwowa, zagra z Polonią Bytom. Czyli z drużyną, która wręcz się odwołuje do tradycji lwowskiej Pogoni.
Jednak jest małe „ale”. Otóż Śląsk był klubem wojskowym. I to działał pod patronatem tego wojska, które z Lwowem nie chciało mieć nic wspólnego – ludowego. Historia płata różne figle, ale ten jest jednym z najzabawniejszych. Bowiem klub Ludowego Wojska Polskiego wyhodował na swoich trybunach kibiców, którzy z tym ludowym wojskiem nie chcą mieć nic wspólnego. Ba, na każdym możliwym polu zwalczali i zwalczają nadal siłę polityczną, która tym wojskiem sterowała.
W niedzielę przypada kolejna rocznica zakończenia II Wojny Światowej*. Wojny, która co prawda przywróciła Wrocław Polsce, ale jednocześnie zabrała nam Lwów.
A tak na marginesie:
Znacie nazwisko najmłodszego w historii kawalera odznaczonego Orderem Virtuti Militari, najwyższym polskim odznaczeniem wojskowym?
Poszukajcie w internecie. Antoś Petrykiewicz. Oddał życie walcząc za polski Lwów i za Ojczyznę mając zaledwie 13 lat.
Roman Zieliński
Fot. wroclawianie.info, foto.ziolo.eu
* nie ma pomyłki. Świat świętował zakończenie wojny 8 V. Natomiast Sowieci postanowili „przełożyć” zwycięstwo i obchodzili je 9 V.