Mając nadzieję, że właśnie nie jecie… Tytuł tego artykułu miał brzmieć inaczej, „DupArka”, ale u nas w tytułach są używane wyłącznie wielkie litery, zatem zniknąłby przekaz, jaki jest zawarty w tym tekście. A, trzeba przyznać, że jest to coś szokującego.
Rok 1994
O „seksualnych” wyczynach kibiców Arki na łamach Fana pisane było wielokrotnie. W zasadzie popis, jaki dali jesienią 1994 roku na stadionie przy ulicy Oporowskiej daje wiele do myślenia. Około 20 kibiców Arki ustawiło się rządkiem, przy ogrodzeniu boiska, odwróciło tyłem, ściągnęło spodnie i wypięło gołe dupska.
Są środowiska, w których podobne postawy są uznawane jednoznacznie za cwelostwo. Jest to najbardziej wstydliwy epizod w historii gdyńskiego ruchu kibicowskiego, zatem wiemy, czemu w heroicznych opisach fanów z Gdyni wzmianki o tym znaleźć nie sposób.
Niestety, nie mamy zdjęć tej akcji, a to właśnie obrazki obecnie najlepiej dokumentują historię. Dla wielu sprawa jest jednoznaczna: nie ma obrazka – nie ma sprawy.
Czy to obrazek?
Znając przywiązanie ludzi do obrazków, kibice Arki w swoich najlepszych chwilach postanowili uwiecznić własne działania. I uwierzyli pewnej ludzkiej mendzie o nazwisku którego tu nie będziemy promować. Gość postanowił zrobić karierę za pomocą siekania na lewo i prawo. Jednak wówczas był na początku owej „drogi do sławy” i nikt nie wiedział co ów ludzki śmieć ma zakodowane pod kopułką. W każdym bądź razie „reżyserek” zaskarbił sobie zaufanie „R”, podówczas człowieka nr 1 na trybunach stadionu przy Ejsmonda. Jeździł z kibicami Arki w różne miejsca, rozmawiał o wielu sprawach i zrobił z tego dość głośny w środowisku filmik. Jednak sposób w jaki pokazał gdynian, daleko odbiegał od wyobrażeń samych zainteresowanych. Miedzy innymi pokazana była impreza, na której pewne towarzystwo hasa wokół zastawionego stołu i coś tam śpiewając wymachuje gołymi fajfusami. Zdaje się, że idąc po trupach do celu „reżyserek” podpiął pod gdynian jakichś zboczonych Anglików, którzy tak chętnie w podobny sposób potrafią się „bawić”. Choć być może wcale nie była to żadna manipulacja i rzeczywiście jest to obrazek z jakiejś gdyńskiej imprezki…
No to jest obrazek
O ile incydent wrocławski nie został udokumentowany, a film „reżyserka” mógł być zmanipulowany, to to, co widzimy z filmiku nakręconego przez kibica Lechii z Tczewa podczas piątkowego meczu Arka – Wisła nie pozostawia złudzeń kim są kibice Arki.
Tu podajemy link do filmu. Pierwsze 8 minut możecie sobie darować, choć jeśli chcecie się wczuć w atmosferę, to obejrzyjcie i to. Prawdziwa jazda zaczyna się właśnie w ósmej minucie.
Niestety, choć w sobotę wieczorem filmik był dostępny dla wszystkich, teraz trzeba się zalogować, by móc go zobaczyć. Już samo to świadczy, że „coś jest nie tak”.
http://www.youtube.com/watch?v=5R_D1L4YjEA&feature=player_embedded
Mamy nadzieję, że filmik znajdzie się również w innych miejscach internetu, bo oczywiście zaraz znajdą się tacy, którzy będą chcieli go zablokować. Czytelników prosimy o podsyłanie innych linków do tego filmu. Jego autorom, kibicom Lechii z Tczewa gratulujemy „nosa”, który pozwoli całej Polsce ujrzeć prawdziwe oblicze (w tym przypadku – „oblicza”) fanów żółto – niebieskich.
Złośliwy komentarz redaktora naczelnego
No cóż. Nie ukrywamy, że po obejrzeniu tegoż arcydzieła jesteśmy w szoku. Rozumiemy, że pod kibiców mogą się podszywać wszyscy. Że są idioci, lub prowokatorzy. Ale takich trzeba eliminować z naszego świata. W Gdyni najwyraźniej nie ma się tym kto zająć. Albo… nikomu nie zależy.
No i coś, co rzuca cień na i tak nie najlepsze relacje między dwoma zaprzyjaźnionymi klubami. Czy czapka kibiców Amiki znajdowała się na głowie poznaniaka udekorowanego w szalik Arki, czy jednak łeb pod nią był właściwy, a tylko czapka użyczona grzecznościowo – nie wiemy. Wiedzą tylko ci, którzy znają obywatela.
I uwaga ogólniejsza: szkoda, że w świecie kibicowskim mamy do czynienia z pedalskimi prowokacjami, nie mieszczącymi się w żadnym katalogu zachowań naszej sceny. I jakoś nas, wrocławian zbytnio nie dziwi, że podobne postawy są tolerowane właśnie w Gdyni.
Roman Zieliński
Artykuły · Fanslask.pl / fanslask.pl