Środa (a zatem jutro) godzina 13:00, czyli rozpoczęcie pracy przez kasy przy Oporowskiej. Każdy, kto chce mieć wejściówkę na mecz Zagłębie – Śląsk, musi się pojawić w tym miejscu o tym mniej więcej czasie. Bo choć liczba 1 000 sztuk robi wrażenie „spokojnej”, to przyjmujemy zakłady, że w czwartek będzie po zawodach. To znaczy, po biletach. Kto nie wierzy – niech sobie sprawdzi na własnej skórze.
Jazda specem
Cena 50 złotych. Tyle, bo wraz z biletem jest opłacany przejazd pociągiem specjalnym. Bilety bez przejazdu sprzedawane nie będą.
O której pociąg ruszy i skąd? Tego rzecz jasna jeszcze nie wiadomo. PKP to taka dość nieruchawa instytucja, pewnie w czwartek będzie już oficjalny komunikat. Ale planuje się start gdzieś koło 17:00 (UWAGA! – nie brać tego za pewnik, przeglądać internet, żeby nie okazało się, że start nastąpi na przykład o 16:45 i ktoś wchodząc na peron obejrzy sobie bufory). Albo – co gorsza, niezorientowany przybędzie na główny, a pociąg wystartuje z Nowego Dworu na przykład…
Czynione są starania, by pociąg podjechał na stację obok stadionu. To by logistycznie ułatwiło sprawę, bo choć Lubin jest niezbyt wielkim miasteczkiem, to stacja „główna” znajduje się na jednym jego końcu, a stadion – na drugim.
Generalnie – szczegółowa wiedza o pociągu będzie znana pod koniec tego tygodnia, zatem długo po zejściu ostatniego biletu.
Ważne dla fanklubów
Zgłaszając się do organizatora mówić, gdzie macie zamiar wsiadać do pociągu, który będzie przemierzał trasę Wrocław – Legnica – Lubin.
Dlaczego jak wóda?
Skąd w tytule wódka?
Ano takie skojarzenie ludzi wychowanych w PRL-u. Kasy zaczynają sprzedaż biletów o 13:00, zapotrzebowanie jest przeogromne, a za komuny z uwagi na „ustawę o wychowaniu w trzeźwości” alkohol wysokoprocentowy (czyli wódę właśnie) można było sprzedawać również dopiero od 13:00, a zapotrzebowanie było dokładnie takie samo – bardzo duże.
RZ, PP
Fot. oficjalna strona Zagłębia Lubin.
Artykuły · Fanslask.pl / fanslask.pl