Mecz Legia – Śląsk będzie dla nas, kibiców Śląska sporym wyzwaniem organizacyjnym. Bo to, że zejdzie 1 400 biletów nie mamy najmniejszych wątpliwości. Ale z przemieszczeniem takiej masy ludzi będzie delikatny kłopot.
Jak jedziemy?
Mówi się o pociągach specjalnych. Tymczasem nie można nawet próbować ich organizować, gdy się nie ma dokładnego terminu rozpoczęcia spotkania.
Problem jest, bo aby cokolwiek załatwić na PKP trzeba działać dwa tygodnie przed wydarzeniem.
Oczywiście jest opcja jazdy pociągami rejsowymi. Na szczęście z Warszawą jako takie połączenie istnieje. Choć można mieć poważne obawy, czy coś w tej materii się nie zmieni po 1. marca, gdy zostanie zmieniony rozkład jazdy PKP.
Tymczasem istnieje prawdopodobieństwo, że decyzja o układzie gier w XVIII kolejce pierwszej ligi zwanej ekstraklasą, zapadnie dopiero po… ustaleniu najbliższych pucharowych losów Amiki. Czyli po 24 lutego, bowiem tego dnia zostanie rozegrany rewanż na Półwyspie Iberyjskim.
Kiedy mecz?
Terminy nas interesujące są następujące:
10. marca – 1/8 Ligi Europejskiej (w której Amica zagrałaby w przypadku wyeliminowania Portugalczyków)
11/12/13. marca – XVIII kolejka ligowa
17. marca – rewanż 1/8 Ligi Europejskiej
W przypadku dalszych występów Amiki w LE, dla poznaniaków mecz XVIII kolejki byłby zarezerwowany na niedzielę (Pyry grają w Krakowie z Cracovią).
Jak dla nas już teraz można swobodnie ustalić kolejkę w układzie, w którym Amica wystąpi w niedzielę i poustawiać resztę pojedynków tej kolejki.
Niezależnie od efektów spotkań z Bragą (ćwierćfinały Pucharu Polski będą poznaniacy mieli już za sobą, a ewentualne półfinały dopiero w kwietniu).
Lecz ustalający te godziny Canal Plus „ma czas” (czytaj: „ma wszystkich i wszystko gdzieś”), a działacze piłkarscy poszczególnych klubów nie śmią grzecznie zapytać co z tymi terminami. Zwracając jednocześnie decydentom uwagę na fakt, że opóźnienie w dopływie podstawowych informacji może komuś sprawiać kłopoty.
Na zdjęciu: kibice Lechii Gdańsk na stadionie w Warszawie. My po raz ostatni byliśmy tam, gdy jeszcze przedstawiał się on znacznie mniej imponująco, zatem własnych zdjęć z tego obiektu jeszcze nie mamy.
AP, RZ
Fot. Lechia.net.
PS: Nasze kłopoty organizacyjne przed wyjazdem do Warszawy to jeszcze pikuś. Fani Wisły dopiero wczoraj (czyli na 10 dni przed meczem) oficjalnie dowiedzieli się, że mogą jechać do Gdyni. Patrząc na to, co się dzieje można dojść do wniosku, że działacze piłkarscy powinni sobie tą ligę schować. A publika dużo dobrego by zrobiła dla futbolu, gdyby… przestała uczęszczać na mecze.