Artykuły · Fanslask.pl / fanslask.pl

CUD WARSZAWSKI

Z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że wiosną 2011 na meczach wyjazdowych fanatycy Śląska pojawią się w tylu, ile miejsc na swoich stadionach udostępnią gospodarze. Zatem w liczeniu na wyrost można już teraz podać przypuszczalne rezultaty tego rankingu. Białystok – formalnie 0, Warszawa (Łazienkowska) 1 400, Poznań 2 100. A później nastąpi niespodzianka. Warszawa (Konwiktorska) 350. Dlaczego aż tylu? Otóż stadion, na którym swoje mecze rozgrywa Groclin został formalnie powiększony. Dopuszczono do zwiększenia maksymalnej frekwencji. A co zatem idzie – powiększyło się owe magiczne 5 procent pojemności obiektu, jakie trzeba udostępnić sympatykom przyjezdnych. Z 300 do 350 właśnie.
Nas zastanawia fakt, że nagle można wpuścić 350 osób na dokładnie ten sam sektor, na który wcześniej mogło wejść jedynie 300 widzów. Nie zrobiono nic. Kompletnie nic. Nikt tam nawet z taczką nie podjechał. W bajkach czarodziejki dotykają tego, kogo chcą zaczarować swoimi magicznymi różdżkami. A czarnoksiężnicy muszą na obiekt magii przynajmniej spojrzeć, by rzucić czar. Tymczasem na Konwiktorskiej nikt na sektor gości nawet nie zerknął. A sektor może on przyjąć o 50 widzów więcej.
Jednak bajki są mało fantastyczne.
Kończąc ranking
Ile dostaniemy biletów w Lubinie, tego jeszcze nie wie nikt. Może coś uda im się wymyślić, to będzie 515 jak przed rokiem.
Czekamy na to, czy sektor gości będzie uruchomiony w Zabrzu. Natomiast po zadymach na meczu z Amiką, chorzowski Ruch będzie się ograniczał do 500 osób na sektorze dla przyjezdnych.
RZ
Fot.
grimma.blox.pl, gothic.org.pl