Artykuły · Fanslask.pl / fanslask.pl

UBAW Z BARANICH ŁBÓW

Telefon od kolegi redaktora Andrzeja był intrygujący. Już dawno nie dał się tak ponieść emocjom. Zawsze najpierw gada co w artykule ma być, potem to uzasadnia, a teraz tylko kilka słów. W tym niecenzuralne (te wycinamy):
- Zajrzyj na futbolnet.pl. Polewka. Ale jak się czyta komentarze to człowiek wie, że obcuje z debilami.
Kilkanaście minut później znów Andrzej:
- A potem wejdź na weszło.com. I też przeczytaj komentarze. Co ci będę gadał, sam się wkurzysz (w oryginale trochę mocniej, co u Andrzeja nie jest takie częste), musisz coś napisać. Przecież to są skończone (tu pewne niecenzuralne słowo, dla którego trudno o cenzuralny zamiennik).
Potem chwila opamiętania, aż wreszcie już spokojniejsze podsumowanie:
- Świat zamienia się w szambo.
No, kolega redaktor wreszcie to chwycił. Ale co go aż tak wzburzyło?
Szybki przegląd internetu
Ooo, Fan działa. Czyżby techniczny uporał się z kolejnymi kłopotami? A może tym razem platformiane ABW czy czekająca na rozszerzenie uprawnień CBA nie zdążyła zaatakować strony? Dobra, i tak się nie dowiemy. No to zaglądamy na futbolnet.pl Romana Hurkowskiego. Tekst, który zadziałał na Andrzeja jak zawleczka od granatu rzuca się w oczy, bo niezbyt związany z mundialem. Najlepszy polski statystyk piłkarski, Roman Hurkowski wynalazł w jednej tabelce wykreślonej w Przeglądzie Sportowym bodaj z 10 błędów merytorycznych i je wyszczególnił. W sumie guzik mnie gazetowe babole obchodzą, prasę czytuję sporadycznie, a do PS zaglądam może z raz na miesiąc. Choć faktycznie, taka masa błędów w jednym tylko artykule poraża.
Słowa Stanisława Lema
Następnie zatopiłem się w lekturę komentarzy. A tam jazda z Hurkowskim. Że stary. Że żyje przeszłością i takie tam dyrdymały.
Prawdę powiedziawszy nawet się nie zirytowałem. Już dawno przyjąłem za swoje słowa Lema, który stwierdził, że nie miał pojęcia o tym jakie gówno ludzie mają w głowach i dopiero dzięki internetowi taką wiedzę posiadł. Nawet byłem rozbawiony, bo to tak jakby motyl wygrażał słoniowi.
Jednak postarałem się spojrzeć na te gamoniowate komentarze oczami Hurkowskiego. Żaden to mój znajomy, razem piwa nie piliśmy nigdy, choć miałem zaszczyt się redaktorem Hurkowskim poznać. Tak, właśnie, zaszczyt. Bo Roman Hurkowski jest niekwestionowanym autorytetem jeśli chodzi o statystykę piłkarską. Być może na świecie są lepsi. W Polsce nie ma.
Lepszy od całej reprezentacji
Pamiętam pewną imprezkę pod koniec lat osiemdziesiątych. U mnie na chacie siedziało mieszane wrocławsko – gdańskie towarzystwo, oglądaliśmy jakieś eliminacje. Do mistrzostw Europy czy Igrzysk Olimpijskich, cholera, skleroza starcza łapie. Ale pamiętam zawód po porażce. Ania nam się popłakała, Grabarz, lechista, gadał coś o konieczności upicia się ze smutku, no.. był rozgardiasz. Ale kilka dni później Hurkowski zaczął domagać się walkowera, bo w składzie Duńczyków wynalazł nieuprawnionego zawodnika. On go wynalazł. I… doprowadził do przyznania Polsce walkowera. Okazał się lepszy od 11 bubków, którzy biegali po boisku. Okazał się uważniejszy niż cały sztab działaczy PZPN-u otaczający opieką kadrę narodową. Ba, okazał się czujniejszy od takich samych działaczy duńskiego związku piłkarskiego.
A teraz jakaś popierdółka śmie uwłaczać takiemu znawcy tematu i to po tym, jak po raz kolejny udowodnił, że jest mistrzem w swojej dziedzinie?
Kto obraża mistrza?
Nie ma na świecie kogoś, kto się nigdy nie pomylił. Pewnie i Hurkowskiemu się zdarzyło. Sam mam do Niego nutkę żalu, bo to On powinien rzucić hasło nie uznawania fuzji klubów piłkarskich. Ale mam szacunek do Jego osiągnięć, Jego wiedzy, Jego sposobu widzenia świata, które nie toleruje taniego cwaniactwa i zaślepienia pieniądzem.
Tymczasem jakieś gamonie, które niczego sensownego w życiu nie zrobiły pouczają Hurkowskiego.
Filozofia śmietnikowego żula
Demokracja to taki ustrój, w którym byle żul śmietnikowy może pouczać właściciela fabryki jak się robi pieniądze. Klient, który przegrał życie w sklepie z denaturatem może prawić morały dziadkowi, któremu życzenia składa 20 wnuków. 15-latek może uczyć inżyniera z 40-letnią praktyką jak się stawia domy.
Ci, którzy pieprzą głupoty o Hurkowskim niech się przedstawią. Nie z imienia i nazwiska, i tak zostaną anonimowi. Niech się przedstawią z tego, co zrobili. Porównamy dorobek. Będzie ubaw.
Roman Zieliński, AP
Artykuły, do których komentarze stały się inspiracją do napisania powyższego tekstu:
http://futbolnet.pl/wiadomosci/przeglad-sportowy-jak-zwykle
http://www.weszlo.com/news/5157