Kiedyś imprezy typu mistrzostwa świata zawładnęły mózgami młodych ludzi. I nie tylko młodych. W dobie telewizji pojawili się tacy, którzy potrafili się niemal nie odrywać od ekranu podczas transmisji.
Ze wstydem przyznam, ze byłem jednym z nich.
Teraz jest inaczej. Zamiast oglądać durnowate (w mojej ocenie) mecze mundialu wolę iść pogadać z kolesiami. Impreza zobojętniała mi do tego stopnia, że nawet nie zauważyłem, że już się rozpoczęła faza pucharowa, tak że gdy ktoś oznajmił, że przegrało USA i ktoś tam jeszcze dopiero po chwili dotarło do mnie, że to dla przegranych oznacza pakowanie walizek.
Modły do vuvuzeli
O dzięki ci, wszechobecna trąbo, że odrzuciłaś mnie od ekranu. Dzięki tobie doszedłem do wniosku, że świat bez telewizyjnego futbolu może istnieć także. I już nie dziwią mnie tłumy ludzi na ulicach w czasie transmisji spotkań piłkarskich, nawet jeśli są to mistrzostwa świata.
Roman Zieliński
Artykuły · Fanslask.pl / fanslask.pl