Niedawno opisaliśmy historię Dariusza Bogdana, ksywka „Sybis”. Nie związane z futbolem to były wspomnienia, oj nie. Kto nie przeczytał „Historii kibica”, temu polecamy tekst po tym już, jak grudniowe rocznice związane z historią najnowszą naszego kraju są już za nami.
Na Fanie:
http://www.fanslask.pl/2010/12/12/historia-kibica/
Albo na Niezależnej.pl:
http://niezalezna.pl/artykul/ulga_dla_malolatow/42413/1
Ludzie, którzy znają bohatera artykułów twierdzą, że żyje on więcej niż skromnie. Choć pracuje, nie jest obibokiem zdanym na opiekę społeczną.
Dostaliśmy sygnał, że jeśli zorganizujemy mu komputer, choćby jakiś stary (nie ma tego cuda techniki, nie stać go), to będą wywierane naciski na zarząd regionu Solidarności, by mu opłacali internet. Niechaj ofiara czerwonych skurwysynów ma kontakt ze światem. Niech poczyta o sobie i… swoich oprawcach.
Stąd prośba do naszych Czytelników: jeśli macie w domu sprzęt, który dla Was jest już zawalidrogą, bo na biurku stoi coś nowszego, to może zamiast wpychać na siłę do szafy ktoś zechce oddać swojego „grata” na szczytny cel?
RZ, SND, SW
PS: Wszystkie deklaracje pomocy które docierają do redakcji na różne sposoby, czy to jako komentarze, czy jako maile, czy też w inny sposób – będziemy przekazywać autorowi artykułu, p. Malaskowi, który ma kontakt z „Sybisem”.