Artykuły · Fanslask.pl / fanslask.pl

ŚLĄSK SIĘ WZMACNIA

Wreszcie ktoś na Oporowskiej poszedł po rozum do głowy. Śląsk wyjechał na zgrupowanie do Niemiec. Wschodnich. Nie na Cypr, nie do byłej Jugosławii, lecz tuż za granicę najbliższego sąsiada.
Dlaczego to dobrze? Ano dlatego, że tanio. Wydawanie kasy dla samego jej wydawania jest działaniem bezcelowym w każdej sytuacji. A w sytuacji, gdy pieniędzy jest za mało, takie wydawanie to głupota albo sabotaż.
Z kim do kraju Hitlera?
Na zgrupowanie drużyna pojechała z nowymi nabytkami, czyli drugoligowcami Sobotą i Gikiewiczem oraz ponoć niezłym Argentyńczykiem a także Kaźmierczakiem, który zdaje się być rentierem chcącym dorobić przed piłkarską emeryturą a nie poważnym wzmocnieniem.
Pojechał również Sztylka, który miejsce w składzie zawdzięcza już chyba tylko i wyłącznie lizaniu zada Tarsiewiczowi. Na niego lepiej chybaby podziałało pozostanie we Wrocławiu, może by to zawodnikiem wstrząsnęło, bo ostatnio jego gra była do bani. Delikatnie mówiąc.
Pojechał również Fojut. Gość trapiony tajemniczymi kontuzjami, których zaczął się seryjnie nabawiać po pamiętnym meczu z Arką w Gdyni w końcówce sezonu 2008/09, kiedy to tuż przed zakończeniem spotkania zaliczył jedną asystę i jednego gola, tyle że obie dla rywali.
Pojechał młody Szuszkiewicz. To dobrze, bo młodzież musi mieć swoją szansę.
Kogo brak?
Jakoś nie słyszeliśmy walenia do drzwi po Łudzińskiego i Klofika gdy zostali wystawieni na listę transferową. Nie dotarła do naszej redakcji informacja, by już nie byli zawodnikami Śląska. Natomiast ich brak w kadrze na obóz chyba definitywnie wyrzuca obu poza zespół.
Nie ma również Bilińskiego. Prawdę powiedziawszy tego ruchu nie rozumiemy. Ale być może czegoś o tym zawodniku nie wiemy. Kim jest i skąd się wziął Jakub Więzik – nie mamy zielonego pojęcia. Ale to nasza wina, że wkładami do koszulek interesujemy się w stopniu niezbyt dużym.
Podsumowanie
Generalnie do jesieni Śląsk przystąpi wzmocniony personalnie. Za dwóch kompletnych statystów (wspomniani Klofik i Łudziński) pojawiają się gracze, którzy stanowią realną siłę przy ustawianiu składu zespołu. Kaźmierczak nawet jeśli nie zagra w Śląsku ani minuty, podczas przygotowań jest niezłym „straszakiem” dla innych trenujących. No, chyba że będzie rozpowiadał, że jest tu tylko przejściowo. Wówczas zadziała demobilizująco.
Ale aby móc grać o cele wyższe niż utrzymanie się w lidze trzeba w tym składzie jeszcze pomieszać. Dotychczasowe zmiany znacząco na jakość zespołu wpłynąć nie mogą.
AP

PS. Do przebywającego na zgrupowaniu w niemieckim Hoeckendorf zespołu Śląska dołączyło dwóch piłkarzy polskiego pochodzenia – Patrik Wozniacki i Bartosz Broniszewski.