Wszystko wraca do normy. Skończyło się babci sranie. Frekwencję na stadionie Zagłębia Lubin podczas sobotniej potyczki uratowali kibice Śląska Wrocław i Lechii Gdańsk.
Trybuny lubińskiego stadionu wyglądały żenująco. Pośród pomarańczowych krzesełek gdzieniegdzie widać było punkciki oznaczające jakiegoś zagubionego sympatyka miejscowych. Ichni młyn, zwany przodkiem, też wyglądał jak po demograficznej katastrofie. No cóż, ogłaszamy, że właśnie w Lubinie skończył się…
…boom na Zagłębie
Długo nie trwał. Półtora roku. Wcześniej, na starym jeszcze obiekcie trybuny świeciły pustkami. Ciężko było tam kogoś namówić na chodzenie na Zagłębie. Potem była przeprowadzka do Polkowic, gdzie ludzie zapełniali obiekt w ilościach nieco ponad symbolicznych. Ale robiono propagandę, publikę mnożono dwu, a czasem nawet trzykrotnie. Przekonaliśmy się o tym naocznie wizytując Polkowice wraz z Motorem, kiedy rzeczywistą liczbę podwojono.
Bractwo zaczęło przychodzić na mecze po oddaniu do użytku 3 / 4 nowego stadionu, czyli od rundy jesiennej ubiegłego roku.
Hokus, pokus…
Chodzili, chodzili i właśnie chodzić przestali. Kibice sukcesu budowlanego zniknęli bo za zimno i ile razy można oglądać ten sam sukces. Kibice sukcesu sportowego nie przyszli, bo Zagłębie od dłuższego czasu dostaje w łeb. Małolatów zabrakło, bo mamy ich nie puściły na mecz. Wszakże przybywa horda z Wrocławia, a to oznacza, że kilka dzieciaków zostanie porwanych w jasyr i lepiej, by były to dzieci sąsiadów.
Generalnie: gdyby nie sektor gości, to trybuny wyglądałyby żałośnie. Innymi słowy – do Lubina wraca stare.
Cudowne rozmnożenie
Ale to jeszcze nic. Najlepsze przyszło dopiero, gdy zaczęły się konfrontacje świata realnego z tym, co jest odnotowane w mediach. A tu jaja jakoweś. Na 90minut.pl widnieje jak byk, ze ilość widzów na tym meczu wyniosła 4 419. To jeszcze nic. W teletekście TVP1 frekwencja wzrosła o dodatkowe ponad 1 500 widzów i wyniosła 6 000 ludzi. Skąd czerpano te informacje pozostanie zagadką. Jednak liczby 4 419 nie wymyślił żaden dziennikarz. To musiał być jakiś oficjalny (półoficjalny) komunikat klubu. Redaktorowi przyjmującemu ową informację gratulujemy umiejętności dawania się robić w bambuko.
RZ
Foto: Mati Lechia Gdańsk