Malowanie zamiast picia. Takie hasło obowiązuje ostatnio na Kuźnikach. Bractwo zamiast strzelać bronka na ławeczce zbiera się w wyznaczonym miejscu i część towarzystwa chwyta za pędzle, inni mieszają farby, jeszcze inni bawią się w zaopatrzeniowców. Efekty są widoczne. Dzięki temu na dzielnicy powstaje już trzeci graf. Organizatorzy twierdzą, że aby można uznać go za wykończony potrzeba jeszcze ze dwa tygodnie. Aż dwa głównie z uwagi na spowolnienie prac związane z napływem tropikalnego powietrza. Normalnie wykończenie tego co jest zajęłoby najwyżej dwa – trzy dni.
Graf ten wyróżnia się od innych tym, że na jednej ścianie bractwo wymalowało specyficzny… rebus. Tego jeszcze nie było.
Wspólne dzieło?
Teraz jest projekt zagospodarowania kolejnej ściany. Ale ponieważ leży ona na styku dwóch osiedli, zatem ekipa z Kuźnik chce się dogadać z ekipą z owego drugiego osiedla, gdzie co prawda kończony jest jeden graf, lecz na wymalowanie czeka już kolejna ściana. A ponieważ roboty się ślimaczą, zatem może się okazać, iż wspólny projekt to przyszłość nie najbliższa.
Co ponadto w sprawie grafów we Wrocławiu?
Planowane są dwa projekty na Polance. Do boju ruszają Krzyki (takie mamy zapewnienie, pozwolenie na wymalowanie ściany już jest). Natomiast spowolniły się prace na Trójkącie. A to z uwagi na opór pewnego urzędnika (nazwisko znane redakcji). Nie spodobało mu się hasło, jedno z sześciu jakie było planowane: „Witamy na Trójkącie”. Ponoć taki graf „psuje wizerunek”. Szkoda, że ów urzędniczyna nie pamięta w jakim stanie była ściana, zanim nie wzięli się za nią kibice. Syf i brud wizerunku nie psuły…
RZ
Artykuły · Fanslask.pl / fanslask.pl