W imieniu „Sybisa” oraz swoim chciałbym bardzo serdecznie Podziękować wszystkim ofiarodawcom. Kibice Śląska (oraz Kibice innych drużyn z całego kraju) wykazali się jak zawsze zresztą niesamowitym talentem organizacyjnym oraz duchem solidarności (tej zwykłej, ludzkiej solidarności). Romek nazwał mnie „organizatorem” akcji; ja byłem tylko jej pomysłodawcą (zresztą też nie do końca, ponieważ pomysł pomocy został rzucony przez czytelników Fana).
Organizatorami byliście Wy – wszyscy ludzie dobrej woli. Szczególne podziękowania należą się Redakcji Fana za zamieszczenie apelu i pociągnięcie całego przedsięwzięcia. Odzew, z jakim spotkał się apel o pomoc, początkowo mnie przerósł i potrzebowałem sporo czasu, aby to wszystko ogarnąć. Jeszcze raz bardzo dziękuję i muszę powiedzieć jedno – w dzisiejszych czasach to Wy – Kibice – jesteście Solidarnością.
Piotr Malawski
„Sybis” obdarowany został komputerem, klubowymi bluzami Śląska oraz kwotą 335 złotych.
Złośliwa prośba redaktora naczelnego:
Chłopakom z „Solidarności Walczącej” udało się utrzymać przed adresatem niespodziankę w całkowitej tajemnicy, dlatego kilkanaście osób przed zdumionymi oczyma kogoś, kto w życiu na hasło „niespodziewani goście” doznaje jedynie negatywnych emocji, musiało wzbudzić bardzo podejrzane skojarzenia. Teraz się zastanawiam, co się „Sybisowi” dzieje w głowie (faktycznie, jest niski – ponoć nawet grał w piłkę w Śląsku, gdzieś w juniorach).
Ale mam jeszcze jedną prośbę. Jeśli możecie, wyślijcie link do artykułu (albo skopiujcie sam artykuł – bez znaczenia) „Historia kibica” do wszystkich znajomych. Na wszystkie możliwe portale. Bo wiedza o tym, jaka była czerwona, komunistyczna, sowiecka Polska jest niewielka. Wielkie siły chcą tę wiedzę ukryć nie tylko przed światem, lecz przed Polakami. Cwaniakom, którzy na naszych plecach wywindowali się do władzy, by rozkradać Polskę, którzy zawłaszczyli naszą historię możemy zrobić psikusa.
Dzień przed wigilią zrobiliście coś, co nasze władze powinny zrobić gdzieś tak w 1990 roku. Gdyby to faktycznie były „nasze” władze.
Roman Zieliński