Artykuły · Fanslask.pl / fanslask.pl

NIBY KOZIOŁ A BARAN

Świat staje na głowie. Rozumiemy, że nawet mistrzowi przytrafia się niedoróbka lub poważny babol. Ale gdy gra pierwszoligowiec z amatorem, to wynik jest znany jeszcze przed pierwszym gwizdkiem.
To sportowa analogia do tego, co się zaczyna dziać w „Gazecie Wrocławskiej”. Rozumiemy, że zawód dziennikarza to teraz żaden status i w zawodzie lądują coraz większe… barany. A to czego doświadczyliśmy ostatnio tylko tę tezę potwierdza.
Dzwoni Kozioł
Nabijanie się z nazwisk ani jest eleganckie, ani przyzwoite. Ale skoro ktoś jest tak dennie złośliwy, jak redaktorka Madzia  Kozioł, to powinien się liczyć ze złośliwością równą. Lub, gdy się czepia lepszych od siebie – spotęgowaną szyderą. A w tym to akurat my jesteśmy mistrzami.
Do Krzysia Tramwajarza zadzwonił telefon. Pani redaktor Magdalena Kozioł  koniecznie chciała się dowiedzieć, czy Komitet Wyborczy Śląsk Wrocław wystawi kandydata na prezydenta Wrocławia.
Co prawda podpowiadający nam bezinteresownie były wiceminister Radosław Parda, twierdzi, że to byłby dobry numer i wystawienie takiego kandydata zmusiłoby poważne media na skupieniu na nas swojej uwagi, lecz zdecydowanie postanowiliśmy tego nie robić. Ale szczwany Tramwajarz nie chciał przed dziennikarką odkryć kart i kluczył. Tak babę zamotał, mówiąc o „zamiarach”, że sama stwierdziła, iż jednak na prezydenta będziemy kogoś wystawiać. Gdy rejestracja kandydatów dobiegła końca i niczego ukryć już nie sposób, pani Kozioł wraz ze współpracownikiem wybździli tekst w którym z satysfakcją stwierdzili, że „mimo zapowiedzi „Śląsk” nie będzie mógł wystawić swojego kandydata”.
Widzi pani, pani Kozioł, pod kandydaturą na prezydenta nie zebraliśmy ani jednego podpisu. Ani jednego! Bo zbieraliśmy autografy tylko na listy do sejmiku wojewódzkiego do dwóch okręgów. Tylko i wyłącznie. Te zapowiedzi zrodziły się w… pani głowie.
Baran osłem
To jeszcze nic. Pani Kozioł wybździła kolejny wyborczy artykulik. A w nim najordynarniej przekopiowany został fragment naszego artykułu o Marcinie Folmerze. Elegancja nakazywałaby wskazanie źródła, lecz instynkt dziennikarski dziennikarskiego barana nie był tak wysublimowany. Oba teksty, ten nasz i ten już nie nasz podajemy na samym dole artykułu. Możecie zobaczyć jak działają dziennikarze ery ctrl C – ctrl V.
Jednocześnie pani Kozioł udowodniła, że z warsztatem dziennikarskim wiele wspólnego nie ma. Bo gdyby lepiej poszperała, to mogłaby znaleźć sylwetkę przedstawionego w artykule „Wisła odpłynęła” Mariusza Mikołajka. Ale szperać trzeba umieć.
A teraz 100 % serio
Dobra, polewkę sobie zrobiliśmy z dziennikarskiego fachu. Tymczasem jednym z naszych kandydatów w okręgu nr 2 jest… dziennikarz. Tomasz Kwaśniak nie pcha się tam, gdzie sobie poradzić nie potrafi. Dlatego jeśli pisze, to o sporcie. A w zasadzie: o futbolu. Zajrzyjcie na stronę futbolnet.pl, tam często można znaleźć jego teksty. A ostatni wywiad z Orestem Lenczykiem jest świetny. Czyta się go z zapartym tchem.
Mieliśmy Tomka zareklamować, jednak lenistwo redakcji Fana staje się legendarne, zatem wymusiliśmy na kandydacie Kwaśniaku napisanie tekstu autopromującego. Ostatecznie po pierwsze: jest dziennikarzem, a po drugie nie będziemy się bawić w fałszywą skromność i nie mamy zamiaru świata przepraszać, że ktoś z nas żyje:

Tomek Kwaśniak o sobie:
Redagowałem kiedyś nieistniejący już serwis “Szlachta z Wrocławia”, Po zamknięciu strony dostałem pracę w specjalistycznym, ogólnopolskim portalu piłkarskim futbolnet.pl. Tam mogę pracować pod okiem jednego z najwybitniejszych, polskich dziennikarzy sportowych Romana Hurkowskiego, co jest dla mnie nie tylko olbrzymią nauką, ale i zaszczytem. W międzyczasie, przez rok prowadziłem rubrykę “Hyde Park Kibica” w „Słowie Sportowym”, gdzie starałem się promować pozytywny wizerunek wrocławskich kibiców.
Jestem aktywnym członkiem i współzałożycielem stowarzyszeń “Wielki Śląsk” oraz “Silesia Restituta”. To pierwsze jest raczej powszechnie znane zainteresowanym, a to drugie to organizacja dbająca o Śląsk jako region.
Nasz region kocham od kiedy tylko pamiętam, a od kiedy go kocham, to zawsze bolała mnie społeczna nieświadomość kojarząca tą piękną krainę z górnośląskimi kopalniami i degradacja społeczności rdzennego Śląska, który akurat zamieszkujemy. Nasz klub nazywa się przecież tak samo jak nasz region i to nie stało się przypadkowo. Urodziłem się w Trzebnicy w zabudowaniach klasztoru, w którym mieszkała i zmarła Święta Jadwiga Śląska, żona fundatora tego pięknego budynku – piastowskiego Księcia Henryka Brodatego, który omal nie został królem Polski.
Jadwiga to odwieczna patronka Śląska. Nasz region został po 1945 roku zdegradowany i okradziony nie tylko materialnie, ale także okradziony z pięknej historii i tradycji, którą starano się zatuszować przyczepiając metkę niemieckiej, co jest kompletną bzdurą. Na tej zakłamanej wersji stworzono obecny podział administracyjny, który uważam za bardzo krzywdzący i odbiegający od geograficzno – historycznej logiki. Dziwi mnie, że społeczeństwo chce naprawiać wszystkie tego typu komunistyczne zakłamania, a w to brnie dalej. Ja od zawsze wiedziałem, gdzie leży Śląsk i co jest jego prawdziwą stolicą, a tą bez wątpienia jest Wrocław. Chciałbym, aby wszyscy mieszkańcy regionu poznali tę prawdę i zaczęli być dumni z tego kim i skąd są, bo naprawdę jest z czego być dumnym.
Tomasz Kwaśniak

(na zdjęciu z Pragi z Mostu Karola to ta tajemnicza postać “uciekająca” z kadru w lewo).

No i teraz Trzebnica ma zagwozdkę, bo Tomek kandydatem jest świetnym, lecz będzie miał jeszcze rywala, o którym napiszemy w Fanie niebawem.

Komitet Wyborczy Śląsk Wrocław oraz redakcja Fana i spore grono kibiców Śląska serdecznie dziękuje wszystkim, którzy poparli komitet podpisując się na listach do okręgu 1. i 2.

Jutro około godziny 13:00 Krzysiek „Tramwajarz” będzie coś tam w wyborczych historiach załatwiał na wrocławskim Nowym Targu 1/8. Będzie to ostatnia okazja, by się załapać do komisji wyborczej. Za dzień bezstresowego siedzenia dostaje się bodajże 135 złotych na głowę. Przed wyjazdem do Gdyni – jak znalazł.

A teraz prosimy speców od śledzenia „poważnego” dziennikarstwa:
Co napisała Madzia:
„Ma zacięcie społecznikowskie. Zajmuje się dziećmi niepełnosprawnymi, ma wprawę w organizowaniu życia ludzi, dla których każdy dzień jest wyzwaniem. Z kierowaniem zdrowymi nie będzie miał kłopotów.”
Co nieco wcześniej znalazła Madzia na stronie Fana:
„…ma zacięcie społecznikowskie. Zajmuje się dziećmi niepełnosprawnymi, to ma wprawę w organizowaniu  życia ludzi, dla których każdy dzień jest wyzwaniem. Z kierowaniem zdrowymi nie będzie miał kłopotów.”
Roman Zieliński, „B”, Krzysiek Działa „Tramwajarz”, Tomasz Kwaśniak