Artykuły · Fanslask.pl / fanslask.pl

NARESZCIE

Już kilka dni przed meczem derbowym z KGHM niemal wszędzie dało się wyczuć emocje towarzyszące temu spotkaniu. Kilka osób twierdziło nawet, że „można spaść z ligi, ale z Zagłębiem trzeba wygrać”.  Ja tego zdania jednak nie podzielałem. Owszem – koniecznie trzeba wygrać z Zagłębiem, ale z ligi spaść nie można. W zasadzie na Fanie nie piszemy o stronie sportowej widowiska, ale zrobimy wyjątek – w końcu były to derby.

Chcieć to móc

Nareszcie coś zatrybiło – piłkarze Śląska zagrali naprawdę dobre zawody, ich walka, determinacja, ambicja podobała się chyba wszystkim kibicom, którzy tego dnia udali się na Oporowską. Zawodnicy wzięli sobie do serca hasło „Każda gwiazda niech pamięta – wynik derbów to rzecz święta” – co bardzo ucieszyło fanów Śląska. Tak charakterny Śląsk chcielibyśmy oglądać w każdym spotkaniu. Już wcześniej, podczas spotkania z Bohemians Praga, które miało miejsce w czasie krótkiego zgrupowania w Czechach wrocławscy dziennikarze twierdzili, że jeśli Śląsk będzie grał z taką ambicją w lidze jak w tym sparingu, to o wyniki można być spokojnym. Wczoraj piłkarze zagrali podobnie jak w Czechach – nie odstawiali nogi, walczyli o każdą piłkę, a co najważniejsze ich akcje były skuteczne.

Vuk prowokator

Ostatnio Vuk Sotirović był w słabszej formie strzeleckiej. Wczoraj wreszcie strzelił bramkę, ale ogromnego plusa u fanów Śląska złapał już po końcowym gwizdku, kiedy to nasłuchiwał kibiców gości w stylu „Coście tak cicho”. Naprawdę wyszło mu to kapitalnie. Przed meczem wspólnie ze znajomymi zastanawialiśmy się, czy Remek Jezierski w przypadku strzelenia gola wykona którąś ze swoich charakterystycznych cieszynek i nie zawiedliśmy się. „Małpka” już kiedyś na Oporowskiej była, ale przypomniały nam się czasy sprzed 10-ciu lat, kiedy to napastnik Śląska w taki sposób świętował zdobywane gole.

Radość po gwizdku

Nie wiem, może podszedłem do meczu zbyt emocjonalnie, ale po końcowym gwizdku miałem ochotę płakać ze szczęścia. Przyzwyczaiłem się ostatnio do tego, że Śląsk nie wygrywał, a tu taka szalenie miła, do tego odniesiona w efektownym stylu wygrana. Oby już teraz było tylko lepiej, a przy takiej grze punkty same będą wpływały na nasze konto.

Guli

Fot: wroclawianie.info