Artykuły · Fanslask.pl / fanslask.pl

LUDZIE KONTRA ŚWINIE

(AKTUALIZACJA) Pamiętasz, jak śpiewałeś polski hymn, a cioty gwizdały? Powiedziałeś o tym znajomym, kolegom jak pedały pluły nam w twarze? (nie fizycznie – stać i plunąć komuś w twarz trzeba mieć odwagę, ale z daleka, zza kordonu policji sobie pogwizdać zawsze można).
To pamiętasz. O tym wiesz. Bo to było niedawno.
Coraz mniej jest tych, którzy pamiętają zimny poranek 13 grudnia 1981 roku. Zaśnieżony obraz telewizora zdawał się mówić o kłopotach z odbiornikiem, nad wielkimi miastami w nocy latały samoloty z włączonymi „gwizdkami”, czy jak to się tam w ich gwarze nazywa, które powodują ustawiczne buczenie wpływające na psychikę ludzi słyszących to zjawisko. I gdy media odzyskały już umiejętność kontaktowania się ludźmi – przemówienie zdrajcy Narodu na tle flagi z białym orłem. Dziwnie przekręconym, jakby wiedzącym, że wisieć nad hujem prosto nie przystoi.
Niedługo, w najbliższy poniedziałek 29 rocznica tamtych wydarzeń. Na wrocławskim Rynku o godzinie 20:00 odbędzie się pikieta upamiętniająca tamte wydarzenia i domagająca się rozliczenia czerwonych świń. Być może jakieś zmanipulowane przez sprzedawczyków cioty znów zechcą gwizdać albo pluć.

Historia Polski to:
Roman Dmowski,
który w imię wyższych racji, reprezentując wizję państwa narodowego poszedł na ugodę z socjalistami by Polska mogła istnieć i to w jak najszerszych granicach terytorialnych kontra Aaron Schechter vel Adam Michnik*, który zrobi wszystko, by Polaków wynarodowić.

Marszałek Józef Piłsudski, który mimo nieciekawych elementów w życiorysie (kontakty z tajnymi służbami Austro-Węgier) wzniósł się ponad otaczające go układziki i zjednoczył wokół siebie ludzi chcących utworzyć wolną Polskę kontra jaruzelski, wiszący na pasku Moskwy, robiący dla niej mokrą robotę, strzelający do Polaków w imieniu „braci Moskali”.

Generał Lucjan Żeligowski, który dla Polski, dla wielkiej sprawy wywołał bunt w wojsku i poszedł zdobywać dla Polski Wilno nie bacząc na konsekwencje. A te w przypadku porażki mogły oznaczać tylko jedno: śmierć przez rozstrzelanie. W przypadku wygranej – wcale nie było powiedziane, że ostateczny scenariusz będzie, dla niego osobiście, inny. Żeligowski kontra osobniki uważające się za polskich generałów, a którzy w 1968 roku poszli w imieniu Sowietów i wespół z Sowietami „wyzwalać” czeską Pragę z rąk antysowieckich dysydentów.

Ludzie, którzy stawali do nierównej walki za Polskę (Orlęta Lwowskie, Powstańcy Warszawscy, uczestnicy Powstań Śląskich i Powstania Wielkopolskiego),  kontra  ludzie małej wiary, którzy wprowadzali w Polsce komunizm tłumacząc się „że jak nie zrobimy tego my to przyjdą następni – jeszcze gorsi”.

Ludzie kontra świnie.
Po której stronie się opowiadasz?

W poniedziałek 13 grudnia o godzinie 20:00 na Rynku we Wrocławiu demonstracja antykomunistyczna upamiętniająca wprowadzenie przez moskiewskich namiestników 13 grudnia 1981 roku stanu wojennego w Polsce.
Roman Zieliński

* Jeśli nie wierzycie, że gazeta której Aaron jest szefem chce nas wynarodowić, to co powiecie o tekście: ” Patriotyzm nie ma żadnego uzasadnienia moralnego – jest zbędnym reliktem przeszłości, pozostałością po dawno zapomnianych sposobach życia. A przedkładanie interesów obywateli państwa, w którym akurat żyjemy, ponad interes pozostałych ludzi jest poważnym występkiem moralnym.
Wytłuszczenie – Fan.
Całość tekstu (uwaga, wchodzicie w ścierwo):
http://wyborcza.pl/1,76842,4393674.html

OBROŃCY  CZERWONYCH  ŚWIŃ  ZNIKAJĄ

W nocy z niedzieli na poniedziałek, czyli z 12 na 13 grudnia pod domem jaruzelskiego odbyła się, jak co roku od 17 lat demonstracja antykomunistyczna. Po raz pierwszy od wielu lat nie pojawiła się kontrdemonstracja, popierająca byłego ruskiego namiestnika, choć takowa była zapowiadana.

http://www.youtube.com/watch?v=xB5wr7GPrT8&feature=related

http://www.youtube.com/watch?v=YRnMrkXpW_s&NR=1