Artykuły · Fanslask.pl / fanslask.pl

KTO PŁACI, TEN MA

Nie trzeba być wielkim myślicielem, by wiedzieć, że organizacja turnieju EURO 2012 w Polsce i na Ukrainie została „załatwiona”. A w zasadzie nie w Polsce i na Ukrainie, lecz na Ukrainie i w Polsce. Różnica niby niewielka, lecz zasadnicza, bo to Ukraińcy byli pomysłodawcami i promotorami pomysłu. I… płatnikami.
Na Fanie insynuacje, że sprawa przyznania turnieju nie rozegrała się uczciwie podawaliśmy już dawno. Bo sprawa jest oczywista. Komisja techniczna uznała projekt ukraińsko – polski za najgorszy. Mina Platiniego w chwili wyciągania kartki. Chęć przyjmowania zakładu przez Surkisa, że projekt przejdzie w pierwszym głosowaniu. Także reakcje ludzi podczas ceremonii ogłaszania werdyktu. Polski minister sportu i szef PZPN-u (Tomasz Lipiec i Michał Listkiewicz) skakali ze szczęścia, podczas gdy Surkis stał niewzruszony. Najwyraźniej opadło z niego napięcie, tak właśnie reagują ludzie, którzy się dowiadują, że zainwestowane pieniądze nie wpadły do błota. Także późniejsze działania UEFA, jak grożenie paluszkiem naszym wschodnim sąsiadom i mimo, że cywilizacyjnie Ukraina jak była zadupiem, tak jest nim wciąż, turnieju Surkisowi nie odebrano. Jeszcze by powiedział, że dał tyle hajsu, a oni mu taki  numer wycięli… Kto ma rozum, ten z tych szczegółów potrafi wyciągnąć odpowiednie wnioski  My podczas rozmów redakcyjnych wyciągnęliśmy już dawno, tuż po ogłoszeniu decyzji.
Teraz sprawa zaczyna wychodzić na jaw. Poczytajcie, sami wyciągnijcie własne spostrzeżenia:
http://www.eurofutbol.pl/news/117841-Marangos-korupcja-przy-wyborze-gospodarza-Euro-2012/
Roman Zieliński

A teraz zobaczcie, jakie stadiony miała Polska w chwili ogłaszania werdyktu. Tylko idiota by ryzykował. Chyba, że decydent miał w tym własny interes: