Gadanie Mili często jest denerwujące. Albo walnie babola (bardzo był zdenerwowany na kibiców po meczu z Arką), albo bredzi od rzeczy (na mecz z Legią zapraszał twierdząc, że wygrają 3-0), albo gada co mu ślina na język przyniesie i kompletnie się nie zastanawia nad konsekwencjami słów (pitolenie o wyborze klubu ze względu na sentyment). Zamilkłby chłop, bo robi sobie tylko wrogów, a i złośliwcy mają używanie. Bo gdy zagra poniżej oczekiwań natychmiast mu się dostaje od „blogerów”.
Teraz jednak następuje atak medialny na Milę. Otóż po faktycznie, niezręcznej wypowiedzi o tym, że musi zobaczyć jak mu się będzie układać współpraca z nowym trenerem, a jak nie, to będzie się musiał rozejrzeć za innym klubem, aferę ze słów gadułka zaczęła robić pewna gazeta. Taka, co to w polityce zawsze broni stanowiska Izraela.
Co boli gamoni z długopisami?
Pseudoredaktorzy w wypowiedzi dopatrują się szantażu.
Nam natomiast wygląda to na szantaż medialny. „Głos Tel Awiwu” domaga się wyrzucenia tych zawodników, którzy zbyt głośno stali za Tarasiewiczem. Co mają na celu? Pewnie jakieś prywatne, ambicjonalne sprawy. My natomiast pamiętamy, jak redaktorzy tej samej gazety kiedyś chcieli na siłę wcisnąć nam na stanowisko trenera Piotra Mandrysza. Od tego czasu dokonania trenerskie Mandrysza są takie, ze spuścił Radomsko, spuścił Ruch, omal nie spuścił Arki do III ligi, ostatnio w ciągu miesiąca zepsuł wszystko co było do spieprzenia w Pogoni Szczecin.
Tacy to „specjaliści” chcą mieszać w składzie Śląska.
Wystarczy pomyśleć
O to, że ten do którego te słowa są tak naprawdę adresowane, czyli nowy trener poradzi sobie bez podobnych podpowiedzi – jesteśmy dziwnie spokojni.
Natomiast sami mamy podpowiedź dla psuedopismaków: jak potrzebujecie tematu, to policzcie ile wydanych złotych przypadnie na jedno krzesełko na nowym stadionie. Albo dowiedzcie się czy ów stadion był konstruowany z uwzględnieniem akustyki na trybunach. Albo sprawdźcie wiedzę Janickiego o futbolu (ale wyjdą jaja). Albo spróbujcie przejechać z Dworca Głównego na lotnisko w dzień powszedni o 16:00 i zróbcie analizę jak to będzie wyglądać w czasie EURO.
Tematów jest tysiące, jak wam brakuje weny, to wyjdźcie na ulicę (na boisko juniorów, zadzwońcie do menadżerów, pojedźcie na Szymanów – może wiecie, ze tam startują szybownicy?) i popytajcie ludzi o ich problemy. Pogadajcie o infrastrukturze sportowej, powiedzcie jak Wrocław rozwalił niemal cały sport jaki w tym mieście funkcjonował.
Do ustalania składu „11” Śląska to wy się nadajecie jak mięso koszernej świni na kompot.
Janusz K. RZ
fot: www.wroclawianie.info