Artykuły · Fanslask.pl / fanslask.pl

GDYNIA I LUBIN

(AKTUALIZACJA) W sobotę dwa mecze Śląska. Tak, to nie pomyłka. Śląsk będzie istotnym elementem dwóch pojedynków pierwszej ligi zwanej ekstraklasą.
To, że spotkanie Arka – Śląsk jest takim pojedynkiem, nikogo nie dziwi. Dodatkowo Śląsk będzie obecny podczas innego pojedynku: Zagłębie Lubin – Lechia Gdańsk.
Jak do Gdyni – zainteresowani wiedzą doskonale.
Natomiast wycieczka do Lubina startuje ze stałego (ostatnio) punktu wyjazdowego o godzinie 12:00. Chętni do dołączenia się mogą to zrobić o 12:30 w tym samym miejscu, gdzie odbyła się zbiórka do ostatniej lubińskiej eskapady.
Ciekawe, jak tysięczna grupa połączonych sił wrocławsko – gdańskich wpłynie na frekwencję na przedostatnim w tym roku meczu w Lubinie. Bo ta coś spada. A na pewno efektem mobilizującym do przyjścia na stadion nie są dla miejscowych ani ostatnie rezultaty, ani fakt, że na trybunach trwa protest. Ponoć na meczu z Lechią milczący terroryzm trybun trwać będzie nadal.
Mamy nadzieję, że potrwa on przynajmniej do wiosennego pojedynku Zagłębie – Śląsk.
Afera najazdowa
W piłkarskiej centrali najwyraźniej się nudzą. Po przeczytaniu kilku gazet doszli do wniosku, ze spiker podczas meczu Śląsk – Ruch dopuścił się zbrodni twierdząc, że szykuje się inwazja na Lubin. Teraz mikrofonowy jest zaproszony na rozprawę do Warszawy. Chyba go tam za karę rozstrzelają.
Gamoniom ze stolycy podpowiadamy: Żeby się chłopina nie męczył, musicie walić w niego z działka p-panc, bo z wrodzonej ostrożności na pewno ubierze kamizelkę kuloodporną.
Szczyt marzeń odstrzelonych
Gdy pozbywano się Tarasiewicza zaczęło się myślenie życzeniowe. I takim to sposobem życzono sobie 18 – 19 oczek na zakończenie sezonu. Porażka w Kielcach zdawała się redukować szanse na osiągnięcie takiego rezlutatu do zera.
Tymczasem zespół napykał tych punktów i 19 oczek to zapisane w tabeli ma już dziś. Obecnie zaczyna się walka o oczka nadprogramowe.
Aktualna punktowa zdobycz dwa miesiące temu była szczytem marzeń. Teraz dla skreślonego już, przez co niektórych, Śląska, staje się zdobyczą niechcianą.
Wypunktowani
Ostatnie mecze Śląska w Gdyni kończyły się remisami. W II lidze to Arka była zdecydowanym faworytem, lecz padł dość szczęśliwy dla niej rezultat 1-1. Półtora roku później było 3-3, a o ilości szczęścia Arki lepiej nawet sobie nie przypominać. Najgorzej wspomina końcówkę tegoż spotkania Jarosław Fojut („asysta” i swojak).
Niemal dokładnie rok temu „zamykaliśmy” stadion Bałtyku. Też było 1-1, lecz tym razem to Śląsk miał farta. A następnego dnia rozpoczęła się rozbiórka obiektu.
Coś nowego
Tym razem zawodnicy Śląska zagrają na sztucznej trawce. Chyba na takiej jeszcze nie grali żadnego oficjalnego spotkania. Nie grali także przy wymalowanych na brezencie kibicach gospodarzy. Będzie to dla nich świeże doświadczenie.
Czarne typy
Remis w Gdyni nie byłby zły. Oczywiście, o ile wciąż gramy o utrzymanie. Bo po serii czterech kolejnych zwycięstw, przy niesamowicie spłaszczonej tabeli, zaczęły się podnosić głosy o tym, że skoro na Puchar Polski już liczyć nie można, to szturmujemy podium. Dla głosicieli takich idei mówienie o remisie jest typowaniem wyjątkowego czarnowidza.
Jak będzie w Lubinie? Trzymany kciuki za Lechię. Dobrze jest mieć za sobą dość szeroką „strefę bezpieczeństwa”.
KP, RZ

PS: Jak się dowiedzieliśmy z wiarygodnego źródła:
Ludzie z centrali nie zaprosili spikera na wizytę, bo przeczytali o „aferze” w prasie, ale… to Zagłębie opierając się na artykule wysłało pismo do Warszawy że niby III wojnę nakręca. I na podstawie tegoż pisemka obecnie w Śląsku leży inne, wzywające mikrofonowego na przesłuchanie.