Powiedzmy sobie szczerze: mobilizacji wielkiej zrobić jednak nie potrafiliśmy. Wynik wyborczy naszego Komitetu Wyborców Śląsk Wrocław nie oszołamia. Mamy na razie szczątkowe dane, lecz już wiemy, że osiągnęliśmy rezultat na miarę co najwyżej polityka drugiego planu najbardziej rozpoznawalnych partii.
Czekamy na oficjalne komunikaty, by wiedzieć jaką siłą dysponujemy. Co z tym wynikiem zrobimy – decyzje zostaną podjęte za kilka dni.
Wyrok na prezesa?
Natomiast wynik w wyborach na prezydenta mówi jasno, że w Śląsku niedługo nastąpią zmiany. Dutkiewicz wygrał w cuglach, dogrywki nie będzie, A to oznacza, że na Oporowskiej należy spodziewać się zmian. Bo konflikt Dutkiewicz – Schetyna stał się otwartą wojną, a wątpliwe, by zwycięzca tolerował na swoim poletku żołnierzy wroga. Wieść gminna niesie, że Dutkiewicz zrobi wszystko, by powyrzucać ludzi Schetyny skąd tylko będzie ich wyrzucić mógł. Jednym z takich miejsc jest właśnie Śląsk.
Nas to w zasadzie ani ziębi, ani grzeje, natomiast może zmrozić jeśli faktycznie prezesem zostanie ten o którym teraz najgłośniej w kuluarach, czyli Andrzej Rusko.
Rusko okiem redaktora naczelnego
Powiem szczerze: Jak prezesem ma być Rusko, to ja już wolę Waśniewskiego. Rusko w głowie ma tylko jedno: pieniądze. Fajnie to było widać jakieś półtora roku temu w telewizyjnym wywiadzie „Dwa fotele” Basałaja. Dziennikarz do prezesa Ekstraklasy S.A. o wyszkoleniu piłkarzy, Rusko o pieniądzach. Basałaj wspomina coś o sędziach, Rusko o kasie. Basałaj znów zmienia temat, Rusko nawiązuje do finansów. I tak w kółko Macieju.
Wywiad telewizyjny nie jest oczywiście naszym podstawowym źródłem informacji o stanie umysłu Andrzeja Ruski, ale szerszej publiczności najlepiej jest coś udowodnić na podstawie tego, co zainteresowani sami mogą ujrzeć.
Może jeszcze Dutkiewicz ochłonie, może podmieni kandydata. Tym bardziej, że Rusko ostatnio okazał się nieskuteczny w swoich działaniach medialnych jako szef Ekstraklasy S.A. Zresztą za porażki organizacyjne ma z tej posady wylecieć.
Z naszego punktu widzenia: Andrzej Rusko jest tą osobą, która spowodowała formalną likwidację historycznej nazwy Sparta Wrocław w klubie żużlowym. Jak widać świętości to on żadnych nie szanuje. O innych, drobniejszych grzeszkach nie wspominając.
Roman Zieliński
PS: Ci, którzy zastanawiają się nad tytułem; inspirację zaczerpnąłem z filmowych scenek mafijnych, gdzie zbyt czułe przywitanie się Ojca Chrzestnego z którymś z współpracowników oznaczało dla goryli szefa, iż ten pocałowany ma nie dożyć wschodu słońca. Dla niektórych w powyborczy poniedziałek jest tak pięknie (mamy takiego silnego prezydenta), a naprawdę tak strasznie (bo żegnamy się z posadami).