No to już wiemy ile będzie kosztował jeden mecz na EURO 2012 we Wrocławiu. Wychodzi, że około 330 milionów złotych za 90 minut biegania po boisku.
Sposób obliczania jest prosty. Stadion we Wrocławiu nigdy by nie powstał, gdyby nie EURO. Sprawdzone doświadczalnie. Na początku wieku delegacja biznesmenów która chciała wznieść 45-tysięczny obiekt w tym miejscu, gdzie obecnie znajduje się aquapark, dostała kopa w dupę od ówczesnego p.o. prezydenta miasta, Stanisława Huskowskiego, sprawującego swój urząd z ramienia PO.
Zatem gdyby nie mistrzostwa Europy, to nowego obiektu by nie było. A z uwagi na umiejscowienie ME na Dolnym Śląsku, w stolicy regionu jest stawiany nowy stadion. Kosztem mniej więcej miliarda złotych. (Jak znamy naszych włodarzy – raczej więcej niż mniej).
2 roczne pensje za mrugnięcie okiem
Tymczasem we Wrocławiu zostaną rozegrane trzy spotkania turniejowe. W żadnym nie będzie dogrywki. W sumie 270 minut biegania po boisku.
Obliczyć łatwo: jeden mecz ME we Wrocławiu kosztował podatników 330 milionów złotych.
Tak dla jaj policzyliśmy ile kasy trzeba było wydać na jedną minutę grupowej bieganiny. Otóż wyszło że 60 sekund hasania pretendentów do tytułu najlepszych na kontynencie po wrocławskiej murawie wyniesie nas… około 3 miliony 700 tysięcy złotych.
Każda sekunda pobytu drużyn na murawie to wydatek ponad 61 tysięcy. Spójrzcie na zegarek. Cyk – 61 tysięcy, cyk – znów 61 tysięcy, cyk – ponownie dwie roczne pensje poleciały.
Dobrze, że chociaż Śląsk na tym skorzysta.
RZ
Artykuły · Fanslask.pl / fanslask.pl