No i bezbramkowy mecz Śląska w Szczecinie definitywnie rozwiązał problem naszego sueprstrzelca, hipernapastnika, fantastycznego Hiszpana. Dylemat jaki to jest napadzior rozwikłała pierwsza akcja Śląska. Dlaczego zawodnik Pogoni machał łapami przed Hiszpanem tego nie dowiemy się nigdy. Ale strzał kilka metrów nad poprzeczkę z karnego w wykonaniu Exposito udowodnił chyba już nawet największym wyznawcom Hiszpana, że to transferowa porażka. Jak ktoś nie widział, to proszę zerknąć na zdjęcie. Tak się wykonuje karne! Piłka w kółku – nie wszyscy by ją znaleźli. Zmiennik Despacito z Czarnogóry zrobił znacznie lepsze wrażenie.
Odnotować trzeba powrót Celebana. Powiedzmy sobie szczerze: z konieczności. Przepychanki piłkarza z klubem związane z kontraktem są widoczne, ale po serii kontuzji i żółtych kartek wśród obrońców dalsze trzymanie Celebana z dala od boiska graniczyłoby z wojną z zawodnikiem.
Czy był to powrót udany? Powiedzmy. To nie Celeban, lecz Putnocky był ojcem zera z tyłu.
W wykonaniu Śląska spotkanie było bardzo chaotyczne, Pogoń stworzyła sobie znacznie więcej sytuacji. Remis trzeba uznać za sukces. Jeśli celem jest pierwsza ósemka, to krok w kierunku osiągnięcia celu został zrobiony.
W pięciu ostatnich meczach Śląsk zdobył 3 oczka. Do osiągnięcia celu minimum potrzeba jeszcze 6 oczek do zdobycia w 8 spotkaniach.
Kibicowsko mecz nie zapadnie w pamięć. Jedyny element inny niż zwykle to stadion w budowie. Już go widać. Śląsk z zakazem wyjazdowym.
red. fot Canal+
</section>