Oglądanie kadry PZPN w meczu w azjatyckiej Palestynie, choć formalnie w trakcie eliminacji do mistrzostw Europy, do 60 minuty nie bolało w oczach. Dlaczego do tego momentu nie było 5-0 zostanie tajemnicą. Ostatecznie skończyło się na 2-1 i już chyba definitywnym końcem szans na awans azjatow do ME.
Rozweselili nas Polacy na trybunach śpiewając „rakieta tu, rakieta tam, rakieta h… zrobi nam” No i biegający po boisku żyd powalający Polaka w polskiej koszulce też urozmaicil widowisko. Komentarz w polskiej telewizji o, „formie żartu” powalił.
Tak swoja drogą, a gdyby rakieta jednak doleciała, kto byłby odpowiedzialny?
RZ
Zajrzyj na sklepkibol
PS Ktoś w ogóle ogarnia ten cały bajzel kto i na jakich zasadach będzie grał w barażach?
</section>