Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Zżarty przez ambicję

(AKTUALIZACJA) W sumie to sprawa marginalna. Jakiś, nawet poczytny, pismak – felietonista okazał się frustratem. Ale może kogoś to zainteresuje.
Rafał Ziemkiewicz, bo o niego chodzi, przez długie lata wydawał się głosem rozsądku. Szeroki wachlarz skojarzeń, łatwość mĂłwienia na tyle okrągło, Ĺźeby nie zrazić do siebie słuchaczy. Do tego łatka „antysystemowca” i stał się niemal guru ludzi czekających na zmiany.
Ziemkiewicz wnerwił mnie po raz pierwszy jakieś 4-5 lat temu w okolicach 11 listopada. Opublikował, Ĺźe „w Krakowie marsz na rocznicę odzyskania niepodległości organizuje PiS, w Warszawie narodowcy, a we Wrocławiu słuĹźby. Znałem wszystkich zamieszanych w organizację wrocławskiego marszu…
Tak się zagotowałem, że wywlokłem jego numer i przeprowadziłem ponad półgodzinną rozmowę telefoniczną. Jakoś niespecjalnie zrozumiał, ale w późniejszych jego wypowiedziach już nic organizacji marszu przez służby nie pitolił.
Ale ja wredny jestem, więc zacząłem poszukiwać wypowiedzi Ziemkiewicza, które mogłyby go skompromitować. I wynalazłem. Spotkanie w Łodzi latem roku 2009 lub 2010. I co takiego Ziemkiewicz powiedział? Że ma pretensje do Balcerowicza. Za to, że (UWAGA!) nie dokręcił śruby.
Tak, to jego słowa. Ten sam Ziemkiewicz, ktĂłry obecnie jedzie z Balcerowiczem jak ze złodziejem (zresztą słusznie), 10 lat temu chciał PolakĂłw okraść „na prywatyzację” z wszystkiego co Balcerek jeszcze w polskich rekach zostawił.
Wredność swoją kultywuję w ten sposób, że słucham wypowiedzi osoby na którą się zawziąłem i wychwytuję rzeczy, których inni nie łapią. Gesty, słowa, niedopowiedzenia.
O tym, Ĺźe Ziemkiewicz miał ambicje polityczne dowiedzieli się wszyscy baczni obserwatorzy Ĺźycia politycznego 2 lata temu, gdy paru niedorozwojom politycznym zamarzyło się „ogarnięcie prawej strony sceny politycznej”. Powstała Endecja. Ziemkiewicz miał być jej guru, czarną robotę wykonywać Kukiz y Jakubiakiem i rzecznik prezydenta (nazwisko łysego mi uleciało, i nie chce mi się go szukać), a patronatem objąć ich miał sam prezydent Duda. JuĹź dobĂłr Kukiza oraz Jakubiaka do czarnej roboty był wyborem prześmiesznym, bowiem szarpidrut nadaje się do wymachiwania rękami i snucia swoich, jakĹźe często zmienianych, poglądĂłw, a nie do budowania struktur. Podobnie jak „mogę przyjść do was na prezesa” Jakubiak.
Oczywiście tak zaprojektowany polityczny twĂłr nie mĂłgł na powaĹźnie zaistnieć w polityce, zatem poraĹźkę Ziemkiewicz zanotował definitywną. Od tej pory otwarcie mĂłwi, Ĺźe z polityki się wyleczył (tzn. mĂłwi inaczej „ja jestem komentatorem i się do polityki nie pcham”) i nabrał ogromnego dystansu do swoich „kolegĂłw” z Endecji. O Kukizie od tamtej pory mĂłwi wyłącznie Ĺźartobliwie, ostatnio nie ukrywa, Ĺźe jego były koleĹźka od spisku to kompletny polityczny nieudacznik. Ale stało się teĹź coś innego w psychice Ziemkiewicza. Zaczął pluć jadem na wszystkich, ktĂłrym się zaczynało udawać tworzyć coś „na prawo od PiS”. Nie w sposĂłb „na Sakiewicza”, czyli bezczelne kłamstwa i kłamliwa propaganda, lecz znacznie inteligentniej, subtelniej. Tu uśmieszek, tam niedopowiedzenie, innym razem lekceważący komentarz z doborem nieco ośmieszających słów.Takie tworzenie lekceważącego pijaru.
I byłoby to do przyjęcia, gdyby nie ewidentna zazdrość wobec Korwina (bo mu się udaje omamić ludzi i z tego żyje), nienawiść wobec Brauna (trudna do oceny, chyba miał z nim pojedynek na słowa i intelektualnie przegrał, ale to tylko domysły), widoczne uczucie wyższości nad Bosakiem i Winnickim (pewnie mu żal, że młodsi o dwie dekady okazali się skuteczniejsi niż Ziemkiewicz ostatnio i Ziemkiewicz w latach 90-tych, gdy był rzecznikiem UPR-u).
Ziemkiewicz tuż przed wyborami na Konfederację pluł jadem otwarcie. Wręcz poniżał. Kopara mu opadła po tym, jak Konfederacja wprowadziła 11 posłów do Sejmu, w tym cała czwórka nielubianych przez niego, plus Berkowicz, który też był obiektem jego kpin.
I nagle się Rafciowi zmieniła narracja. Jeszcze złapał wiatr w żagle, gdy Korwin ogłosił, że taktycznie można się rozbić na dwa koła poselskie, Konfederacja Wolność i Konfederacja Polska. Z punktu widzenia logiki może to nie byłoby złe, ale by zostało fatalnie odebrane przez elektorat, co polujący na wpadkę Konfederacji Ziemkiewicz wyczuł idealnie. Ale plan zawiódł, korwiniści i narodowcy wyczuli ludzi również i żadnego podziału nie będzie. I teraz w publicystycznej działalności Rafała Z. następuje czas tłumaczenia się. Czasem robi to w sposób bardzo inteligentny, ale momentami jak coś chlapnie, to ogarnia człowieka żałość.
„Konfederację wypromował szef TVP, Jacek Kurski, ktĂłry nie wpuszczał do studia przedstawicieli Konfederacji”. Nie, to nie fejk, to zdanie wypowiedział przynajmniej w czterech róşnych mediach: TVP Info, TV Republika, wSensieTV, wRealu24. Debil?
Od 2-3 dni narracja mu się zmieniła. Zgrzeczniał. Pewnie wyczuł zapach tych 7 milionĂłw złotych, jakie będzie Konfederacji przysługiwać z budĹźetu państwa. Zaczął dawać „dobre rady”. Najwidoczniej doszedł do wniosku, Ĺźe jeszcze ma szansę zostać dziennikarskim guru tej formacji politycznej. „Zapleczem intelektualnym”, „nadprzewodniczącym”, „mentalnym mentorem”. Coś jak swego czasu Michnik dla kolejnych rządĂłw.
Panowie Konfederaci. Braun, Korwin, Bosak, Dziambor, Berkowicz, Tuduj, Winnicki, Sośnierz jr., Kulesza, Kamiński, Urbaniak – nie dajcie się omamić. Wiecie doskonale, że jak ktoś zdradził raz, zdradzi zawsze.
Roman Zieliński, fot.RepublikaTV, Interia

https://sklepkibol.pl/pl/p/koszulka-Tu-jest-Polska-a-nie-polin/149
Zajrzyj na sklepkibol.pl
PS. przypomienie, że w tym roku marsz 11 listopada we Wrocławiu rozpocznie się o godzinie 17:00, tym razem na Wyspie Słodowej.

PS. Przesłuchałem bodajĹźe wczorajszą, (czyli z 23 10 2019 – dopisek robiony 24 10) rozmowę Ziemkiewicza w CEPowiśle. Ale grzeczniutki wobec Konfederacji! Prawie du…liz. Prawdziwy charakterek to jednak gnidowatość z elementami przymilającymi.

Ceneo
							</section>