Kilka wspomnieĹ i refleksji po 11 listopada. DziaĹo siÄ naprawdÄ sporo. Ostatnia taka zadyma na demonstracji – z uĹźyciem armatek wodnych, paĹek i gazu – byĹa, jeĹźeli siÄ mylÄ niech mnie ktoĹ poprawi, 13 grudnia 1989 roku (barykada na Ĺwidnickiej przy Operze, szturm na komendÄ na ĹÄ
kowej). Natomiast, jeĹźeli chodzi o 11 listopada to ostatnia taka zadyma byĹa chyba 11 listopada 1982 roku. W 1983 chyba nie byĹo dymu, potem (!984-1986) nie dziaĹo siÄ nic specjalnego, kolejna wiÄksza demonstracja 11 listopada miaĹa miejsce w 1987 i potem w 1988 â byĹy wprawdzie manifestacje jednak skoĹczyĹy siÄ bez starÄ.
PrzeanalizowaliĹmy ze znajomymi wszystko, co udaĹo nam siÄ uzbieraÄ o 11 listopada tego roku i wyciÄ
gnÄliĹmy z tego pewne wnioski. O tym Ĺźe, demonstracja bÄdzie rozbita widzieliĹmy juĹź po samym rozlokowywaniu siĹ policyjnych – rozstawiali siÄ zaraz po godzinie 17:00 i w przekazywanych rozkazach wcale nie kryli w jakim celu siÄ rozlokowujÄ
(cytat: „to bÄdziesz blokowaĹ z tamtej strony, a ty napierasz od przodu”).
BĹÄdem byĹo zrezygnowanie ze zbiĂłrki przed Dworcem GĹĂłwnym. Po pierwsze – to troszkÄ oddanie pola bez walki, jak ktoĹ sĹusznie zauwaĹźyĹ w komentarzach – to moĹźe w przyszĹym roku zrobimy Marsz na Bielanach albo pod WrĂłblowicami… Po drugie – i tak byĹo prawie pewne, Ĺźe bÄdzie zadyma w zwiÄ
zku z tym, moĹźna byĹo zrobiÄ na nielegalu. Po trzecie – Ĺatwiej policji byĹo zrobiÄ blokady i przygotowaÄ siÄ na ewentualnÄ
awanturÄ w zasadzie poza centrum miasta, zdecydowanie gorzej (dla policji) takie rzeczy robiÄ w centrum – na trasie np. pomiÄdzy dworcem a przykĹadowo Rynkiem.
Dobra, z powodu maratonu moĹźna byĹo wystartowaÄ spod dworca o 19:00. Kolejna sprawa to fatalny wybĂłr trasy. Do przejĹcia dwa mosty i idealny teren do zablokowania manifestacji a jednoczeĹnie beznadziejny pod kÄ
tem ewentualnych kontrdziaĹaĹ podejmowanych ze strony demonstrantĂłw. MoĹźliwoĹÄ podjÄcia pierwszej prĂłby zablokowania przejĹcia na ulicy Dubois dokĹadnie w tym miejscu, w ktĂłrym zresztÄ
to uczyniono nasuwaĹa siÄ sama z siebie. Nie bez powodu na obecnym placu Maxa Borna (koĹcĂłwka ulicy Cybulskiego) ulokowany byĹ kiedyĹ budynek KW PZPR â miejsce moĹźliwe do szybkiej obrony i zablokowania.
Mam taki zwyczaj, Ĺźe idÄ
c na demonstracjÄ wychodzÄ o wiele wczeĹniej i staram siÄ przejĹÄ trasÄ demonstracji idÄ
c na miejsce zbiĂłrki (idÄ od koĹca do poczÄ
tku) i oglÄ
dam sobie to jak rozlokowaĹy siÄ tak zwane siĹy porzÄ
dkowe. Nawet pobieĹźny przeglÄ
d rozstawienie siĹ dawaĹ ewidentnie do zrozumienia, Ĺźe Masz zostanie rozbity bardzo szybko.
Gdy zobaczyĹem na miejscu zbiĂłrki policjÄ w peĹnym rynsztunku bojowym (prawie zmieszane z tĹumem), AT, tĹumy tajniakĂłw wcale niekryjÄ
cych siÄ specjalnie z tym, kim sÄ
, duĹźe iloĹci policji ĹciÄ
gniÄte spoza WrocĹawia – Ĺwiadczy o tym brak znajomoĹci topografii miasta w przekazywanych meldunkach. WiedziaĹem, Ĺźe daleko nie zejdziemy. Gdy marsz tylko ruszyĹ i zobaczyĹem sposĂłb ustawienia oddziaĹĂłw policji przed mostem, od razu powiedziaĹem do kolegi, Ĺźe do mostu nie dojdziemy.
Jeszcze przed skrzyĹźowaniem z ulicÄ
PomorskÄ
duĹźa grupa tajniakĂłw przeszĹa na tyĹ marszu. ChwilÄ potem pada polecenie „skieruj dwie druĹźyny na tyĹ, bo tam nasi kominiarki zakĹadajÄ
”. DosĹownie chwilÄ później rozmowa dwĂłch gĹĂłwnych dowodzÄ
cych akcjÄ
„no maĹo ich jest”âŚ
Po przejĹciu ok. 80 metrĂłw od miejsca cytowanej rozmowy panienka z magistratu rozwiÄ
zuje zgromadzenie. O tym, Ĺźe powĂłd znalazĹby siÄ jakikolwiek inny – nie muszÄ chyba nikogo przekonywaÄ. Organizatorzy znajdowali siÄ parÄdziesiÄ
t metrĂłw od panienki z magistratu i na pewno nie sĹyszeli jej decyzji wypowiedzianej przez maĹÄ
, rÄcznÄ
tubÄâŚ. Wiadomo, w jakim celu zostaĹ zablokowany samochĂłd z duĹźym nagĹoĹnieniem – uniemoĹźliwienie organizatorom przekazywania informacji dla demonstrantĂłw. Magistratka wydaĹa zarzÄ
dzenie, po czym w silnej obstawie policji szybko uciekĹa.
Teraz krĂłtka analiza materiaĹu filmowego znajdujÄ
cego siÄ pod linkiem:
WĹadze WrocĹawia spowodowaĹy ZAMIESZKI POLICYJNE podczas WrocĹawskiego Marszu NiepodlegĹoĹciPROSZÄ OGLÄDAÄ PIERWSZE MINUTY UWAĹťNIE ! ! !PROSZÄ OCENIÄ POSTÄPOWANIE PRZEDSTAWICIELKI PREZYDENTA WROCĹAWIAKOGO K.RWA WYBRALIĹCIE???`Wszystko jest nagrane.`W mieĹcie, gdzie policja NIE MA WSTYDU ! ! ! PAĹOWALI NAWET DZIECI – mĂłwi Jacek MiÄdlar` Zobaczcie sami.„„„(ĹşrĂłdĹo NCz)
Opublikowany przez Olafa Makowskiego PoniedziaĹek, 11 listopada 2019
Decyzja o rozwiÄ
zaniu zgromadzenia zostaje wypowiedziana miÄdzy 3.50 a 4.00 minuty filmu.
SiĹy policyjne byĹy skierowane w stronÄ demonstracji juĹź wczeĹniej – widaÄ to pomiÄdzy 3.32 a 3.43.
Od 4.07 â TAK! 7 sekund po komunikacie o rozwiÄ
zaniu marszu radiowozy ruszajÄ
w szyku bojowym w stronÄ demonstrantĂłw â widoczne do 4.21.
Dziwnym zbiegiem okolicznoĹci w ciÄ
gu kilkudziesiÄciu sekund na miejscu zjawiajÄ
siÄ armatki wodne (zawsze trzymane sÄ
w odwodach â ich standardowy (operacyjny) czas dojazdu to 3 do 5 minut).
NastÄpnie – policja przystÄpuje do akcji, jednoczeĹnie uniemoĹźliwiajÄ
c rozejĹcie siÄ ludziom, wiele przypadkowych osĂłb, ktĂłre nawet nie miaĹy szans usĹyszeÄ wyzwania do rozejĹcia siÄ jest naraĹźone na skutki dziaĹaĹ policji, miasto naraĹźone jest na straty i poniesienie kosztĂłw, duĹźych kosztĂłw policyjnej interwencji.
Najpewniej ostateczne skutki tych decyzji bÄdÄ
wrÄcz przeciwne do zamierzonych – na kolejne demonstracje przyjdzie o wiele wiÄcej ludzi… Jak rozmawiajÄ
moi starzy znajomi – bÄdzie zabawa, bÄdzie siÄ dziaĹo i bÄdzie gĹoĹno…
JeĹźeli zaĹ chodzi o dziaĹania podjÄte z naszej strony to dobrym pomysĹem byĹo oddzielenie siÄ sporej grupy i pĂłjĹcie na Rynek – nawet nie zdajecie sobie sprawy, jakÄ
panikÄ wywoĹaliĹcie wĹrĂłd funkcjonariuszy – bieganie do radiowozĂłw, pospieszne pakowanie siÄ panika na ulicy i w eterze… A teraz wyobraĹşmy sobie, Ĺźe ludzi jest o wiele wiÄcej i takich grup po 200 – 500 osĂłb tworzy siÄ nie jedna, a zaĹóşmy cztery – i kaĹźda z tych grup idzie w innÄ
stronÄ ĹciÄ
gajÄ
c na siebie okreĹlonÄ
iloĹÄ siĹ policyjnych… Policja siÄ dekoncentruje â moĹźna podjÄ
Ä akcje i przeciwdziaĹaniaâŚ
Wnioski na przyszĹoĹÄ: musi nas byÄ duĹźo, duĹźo wiÄcej. PamiÄtam rozmowÄ pomiÄdzy kimĹ z magistratu, a dowodzÄ
cym akcjÄ
na Marszu we WrocĹawiu jakieĹ 6 moĹźe 7 lat temu – „rozwiÄ
zujemy!”, – „za duĹźo ich jest nie mamy siĹ ani ĹrodkĂłw”…
Obserwator
Zajrzyj na sklepkibol.pl
</section>