Pamiętacie jeszcze prezydenta szoguna hasającego po krzesłach w japońskim parlamencie? Był taki. Miał swojego wieloryba, to znaczy Annę Wielką, która obecnie stwierdziła, że skoro żarła państwowe żarcie, to teraz też się jej należy. Doszła do wniosku, że poziom jej tłuszczu musi być utrzymywany z publicznych pieniędzy, zatem zaczęła się domagać pieniędzy jako były pierwszy wieloryb Rzeczypospolitej.
W jej imieniu do płacenia na „pierwsze damy”, te obecne i te byłe, nawołuje jeden z posłów Platformy Obywatelskiej, Piechota Sławomir.
Nie dotarliśmy do żadnego dokumentu, zatem nie wiadomo jak poseł Piechota chciałby rozwiązać problem „pierwszych dam”, gdyby Prezydentem RP został kawaler lub pedał. Albo jak będzie wyglądać płacenie, czego nie można wykluczyć, jeśli w Polsce zacznie obowiązywać wielożeństwo. A jeśli będzie to wielożeństwo pedalskie….?
Krzysztof P, RZ, fot. Spieder’s web
</section>