Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Wesoło musi być

 Śląsk zremisował w meczu sparingowym z duńskim Aalborgiem 2:2. Nic o meczu nie wiemy, oprócz tego, że się odbył. No i może jeszcze to, że Alladyn wszedł za Bambę w 70 minucie i zdobył gola. Bambo grał od początku.
Meczu nie transmitowano na kanale klubowym, gdyż postanowiono go utajnić. Rozumiecie, Śląsk ma tak tajny plan taktyczny, że nie można go pokazywać, bo jeszcze ktoś go rozgryzie i będzie po nas.
To jeszcze nic. Okazuje się, że niedzielny mecz Śląska z Opavą też zostanie utajniony. Gdyby grali w Turcji – kij dmuchał. Ale po co w takim razie ściąga się Opavę do Wrocławia? Jakby grali z Hradcem Kralove czy innym Jabloncem to można taki mecz ukrywać i utajniać, ale spotkania z Opavą są specyficzne. To nie jest zwykłą sparing, tu nie chodzi o to, że grajki sobie pokopią i piłka wleci do siatki lub obok niej.
No ale zbytnio dziwić się nie powinniśmy, bowiem od wielu już lat hasła „Śląsk” oraz „profesjonalizm” leżą na odmiennych biegunach rzeczywistości.

Obecny prezydent Wrocławia dał wywiad, z którego wynika, że jest orędownikiem sprzedaży klubu. Jeśli jest człowiekiem inteligentnym (a nawet wśród osób o dziwnych upodobaniach tacy się zdarzają), to wie, jakie odium prywatyzacyjne się ciągnie za Śląskiem. Wystrzelenie w powietrze w ciągu 10 lat po kolei: Drzymały, Solorza, Hana czy Ślaka to wyraźny sygnał dla ludzi biznesu, że na płaszczyźnie Śląska interesów z władzami Wrocławia się nie robi. No ale szukać jelenia zawsze można.
Roman Zieliński, fot. cyrk.zalewski

Ceneo
							</section>