W ĹlÄ
sku wrze. ZespóŠjest na najlepszej drodze do II ligi, dla niepoznaki zwanej ligÄ
pierwszÄ
. Zmiana trenera okazaĹa siÄ strzaĹem w kolano. Przy PawĹowskim ĹlÄ
sk przegrywaĹ, ale graĹ Ĺadnie dla oka i stwarzaĹ sytuacje podbramkowe. Przy âĹaweczceâ ĹlÄ
sk przegrywa, a patrzenie na grÄ zespoĹu to katorga dla oczu.
Czeski trener wprowadziĹ ciekawe innowacje w prowadzeniu zespoĹu. Tajne treningi, utajnione mecze sparingowe. Przed meczem z GĂłrnikiem jeden z naszych staĹych CzytelnikĂłw postanowiĹ siÄ wyprawiÄ na trening i pogadaÄ w cztery oczy z tak udziwnionym szkoleniowcem. Nie zostaĹ na trening wpuszczony⌠Efekt tajnego treningu znamy, 1-2 w plecy.
Trener trenerem, najwaĹźniejsze jest to, co wyprawiajÄ
skĂłrokopy. Afera wybuchĹa, bo po meczu mogÄ
cym byÄ kamieniem milowym na drodze do utrzymania, w ktĂłrym to pojedynku zabrakĹo naszym orĹom zwykĹej, ludzkiej chÄci zasuwania, zostali oni zwyzywani przez ostatnich kibicĂłw, ktĂłrzy jeszcze przychodzÄ
na stadion. Marcin Robak dostaĹ lepÄ w czoĹo, ktoĹ tam zostaĹ opluty, paru asĂłw usĹyszaĹo kim sÄ
tak naprawdÄ.
A w zasadzie nie usĹyszaĹo. Bo w rzeczywistoĹci sÄ
niesamowitymi obibokami. Ludzie, ktĂłrzy za miesiÄ
c dostajÄ
rocznÄ
pensjÄ zwykĹego robola sÄ
zdziwieni, Ĺźe wymaga siÄ od nich zaangaĹźowania kilka razy wiÄkszego niĹź montera zamraĹźalnikĂłw w fabryce lodĂłwek.
Struktura wĹasnoĹciowa klubu pozwala na taki tumiwisizm na kaĹźdym szczeblu. Od zarzÄ
dzania, poprzez sztab szkoleniowy, medyczny, po samych zawodnikĂłw. Jak to jest moĹźliwe, Ĺźe przed Ĺźadnym sezonem nie jest stawiany przed druĹźynÄ
jasno wytyczony cel do osiÄ
gniÄcia? Co najwyĹźej sĹyszy siÄ ogĂłlnikowe âgramy o jak najwyĹźsze celeâ, bez Ĺźadnego zapisu w wewnÄtrznych regulaminach, bez odniesieĹ do kontraktĂłw, po prostu zwykĹa amatorka.
ĹlÄ
sk jest na autostradzie do drugiej ligi. Teraz przed druĹźynÄ
dwa wyjazdy. Paradoksalnie ten do Krakowa moĹźe byÄ jednym z Ĺatwiejszych w caĹym sezonie, bowiem WisĹa⌠ale to juĹź temat na inny artykuĹ⌠A jak siÄ utrzymywaÄ, to trzeba zdobywaÄ punkty zwĹaszcza z tymi, ktĂłrym na nich nie zaleĹźy.
Roman ZieliĹski, fot. 2x45info – niby piĹkarze wiedzÄ
, Ĺźe stadion nie ĹciÄ
ga teatralnej widowni, ale jak siÄ o tym przekonujÄ
na wĹasnej skĂłrze, wĂłwczas pĹacz i zgrzytanie zÄbami.
</section>