W kwestiach, w których kibole z reguły się nie szczypią, to Wrocław ostatnimi czasy stał się, mówiąc delikatnie, mało radykalny.
Zatem z prawdziwą przyjemnością odnotowujemy fakt, że wobec wynaturzeń, co stało się ostatnio przedmiotem debaty publicznej, także kibice Śląska zajęli stanowisko.
Żeby nie było, że ktoś przypisuje sobie nie swoje zasługi, na stronie związanej z kimś ze stowarzyszenia Wielki Śląsk, sygnowane nazwiskiem jego prezesa ukazało się zdjęcie transparentu… no dobra, transparenciku o niewielkich może wymiarach, lecz wielkiej mocy, jeśli chodzi o treść.
No i bez tego transparentu to w ogóle opis wyjazdu do Warszawy staje się niepełny, zatem pozwalamy sobie skopiować fotkę (na potrzeby publikacji nazwisko ucinamy).
RZ, KP, fot. facebook – ultraviolence
</section>