Zima za wrocławskimi oknami bardziej przypomina jesień. Ale w Szklarskiej Porębie, gdzie zaplanowano od dziś obóz przygotowawczy dla Śląska, jest śnieg. Czyli nic tylko biegać, tak aby nabrać kondycji, tak potrzebnej do wybiegania paru punktów koniecznych do utrzymania.
50% już znane
Zawirowania wokół Wisły Kraków dają Śląskowi większą pewność. Jako że pierwszego spadkowicza już znamy i jest nim właśnie Wisła, bój o pozostanie tak naprawdę będzie się toczył tylko o jedno miejsce. A raczej o nie zajęcie tego miejsca. Na szczęście paru „chętnych” jest.
Co do Wisły. Wybijmy sobie z głów, że Wisła wyleci z ligi już w lutym. Za wielkie pieniądze idą za transmisje telewizyjne, za duże kary trzeba by płacić telewizji, za duży byłyby straty wizerunkowe PZPN-u i Ekstraklasy SA by sobie na podobne fanaberie pozwolono. Wiśle zawieszą zawieszenie licencji i zagra te 17 spotkań. Choć pewnie głównie juniorami.
A później już się ich wyrzuci z ligi (ale nie struktur, bo szkoda), przeżuje i wypluje. Pewnie gdzieś na III lub IV poziom rozgrywkowy.
Wojna
W dalszym ciągu trwa wojna o Śląsk. Sprawa ze „sprzedażą” klubu Grzegorzowi Ślakowi wciąż jest w orbicie zainteresowań prawników. Cóż, Ślak sam jest sobie winien. Wiadomo było, że z bandą Dutkiewicza interesów się nie robi, bo każdy albo musiał płacić… „podarkami”, albo robiono go w wała. Ilość firm współpracujących z bandą kapusia „wystrzelonych w kosmos” jest… astronomiczna. Śląsk dobrze wiedział z kim tańcuje, więc teraz niech się nie dziwi, że choć wciąż nie jest właścicielem klubu, to żąda się od niego 10 i pół miliona złotych.
Owszem, w międzyczasie trochę się w magistracie zmieniło. Ale nie na tyle, by było inaczej. Tym bardziej, że na Śląsku znów pojawia się łapka Schetyny. A jeśli ktoś myśli, że Schetyna i Dutkiewicz to inna bajka, to pomyłka. Bo pod względem pazerności panowie nie różnią się w niczym.
Hej Opava!
Drużynę Śląska przepychanki na stołkach nie obchodzą w ogóle. Ich obchodzi tylko czy kasa wpłynie na konto. I spokojnie sobie będą piłkę kopać. Po raz pierwszy wyjdą na boisko za tydzień, gdy zagrają w sparingu z Chrobrym Głogów.
Tymczasem coraz bliżej do meczu z Opavą, który we Wrocławiu został zaplanowany na 2 lutego.
Roman Zieliński, fot. wall.alphacoders.com
</section>