Niby bez związku z wydarzeniami na trybunach wrocławskiego stadionu podczas meczu Śląska z Legią klub zwolnił „decyzyjnego”, znanego wszystkim obecnym wyjazdowiczom „P”. Może jestem złym prorokiem, ale coś mi śmierdzi, że jest to „ruch wyprzedzający”. Takie zagranie a’la „zamknijmy trybunę B, to może wojewoda nie zamknie całego stadionu”. Jak się skończyło – wiemy wszyscy. Co się będzie dziać na dniach z „decyzyjnym” – zobaczymy.
Klub nie owija w bawełnę. Na miejsce „decyzyjnego” znajdzie kogoś innego. Przyjmie na pensję i będzie żądał, by kolejna osoba wcielała w życie to, co klubowym działaczom przyjdzie do głów.
Czy „nowy” będzie lepszy, skuteczniejszy dla kibiców? Wątpliwe. Dotychczasowy miał jedną zaletę. Nieprzypadkowo mundurowi mówili o nim „Pinokio”. „Mijał się z prawdą” bez mrugnięcia okiem, a to tego trzeba mieć talent.
Mam nadzieję, że teraz już nikt nie będzie miał najmniejszych wątpliwości, że „łącznik” między klubem a kibicami, będący na etacie klubu (czyli de facto – miasta) tak naprawdę będzie realizował to, co nakaże mu pracodawca. Dotychczas każdy, komu zwracano uwagę na zależności między pracodawcą i pracobiorcą „niby wiedział”, „niby dostrzegał”, „niby rozumiał”, ale jakoś nikt nie przyjmował do wiadomości, że „decyzyjny” tak naprawdę realizuje polecenia tych, którzy mu płacą.
Teraz kolejny przyjdzie na etat i jak to w robocie. Albo zrobi co każą, albo wypad.
Może wreszcie niektórzy zrozumieją, że nie ma możliwości, by ktoś brał pieniądze (w tym przypadku od miasta) i realizował projekty, pod którymi się miasto nie tylko nie podpisuje, lecz wręcz jest im przeciwne. A miasto to obecnie ekipa tęczowego Jacusia.
Roman Zieliński, fot. archiwum Fana. Zdjęcie pokazujące upadek kibicowskich zasad. Transparent wywieszony na wrocławskim stadionie wyrażający poparcie dla gościa, który 4 lata wcześniej postanowił zlikwidować WKS Śląsk Wrocław. Ale ponieważ nie zlikwidował można (a raczej – trzeba) mu było pisać wiernopoddańcze hasła w imieniu fanów Śląska.
https://sklepkibol.pl/pl/p/pasek-skorzany/128
Zajrzyj na sklepkibol.pl
</section>