Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Rośnie ciśnienie

 Teraz przed Śląskiem dwa mecze, które wytwarzają ciśnienie same z siebie. Najpierw w sobotę ligowa potyczka z Zagłębiem Lubin we Wrocławiu, następnie już we wtorek spotkanie z Widzewem w Łodzi w ramach 1/32 Pucharu Polski.
Bilety na oba pojedynki schodzą niczym ciepłe bułki.
Widzew Łódź
Tak się składa, że obaj najbliżsi rywale to kibicowsko najbardziej odległy świat. Lubin – bo blisko i nieprzyjaźnie, Widzew – bo śmierć naszego kolegi, Rolanda Leszczyńskiego „Rolika“ w maju 2003 roku, podczas powrotu ze spotkania w Bełchatowie.
Ponadto tak jedni jak i drudzy dawno nie byli przez fanów Śląska widziani na stadionie. Widzew poleciał z najwyższej klasy rozgrywkowej w 2014 roku (zresztą wraz z Zagłebiem, lecz kreciki szybko wróciły), by w ciągu roku przelecieć ligę drugą do trzeciej, ale w związku z perturbacjami organizacyjnymi zacząć rozgrywki od ligi piątej (dla niepoznaki zwanej ligą czwartą).
Ostatni raz Śląsk grał w Łodzi na Widzewie 24 września 2014 w meczu 1/16 Pucharu Polski. WKS wygrał 2-1, a fani Śląska na mecz wpuszczeni nie byli.
Zagłębie Lubin
Z Zagłębiem było inaczej. Meczów ostatnio Śląsk z krecikami grał aż nadto. Zdarzyło się, że WKS w Lubinie zagrał trzy mecze ligowe w ciągu zaledwie trzech miesięcy:
22 kwietnia 2017 Zagłębie – Śląsk 1-1, w 30 (ostatniej przed podzialem na grupy) kolejce spotkań, remis spowodował, że kreciki nie dostały się do ósemki „mistrzowskiej”.
16 maja 2017 Zagłębie – Śląsk 2-0, na trybunach trochę się działo i to był ostatni raz, gdy w Lubinie pojawili się fani WKS-u na meczu swojej drużyny.
24 lipca 2017 Zagłębie – Śląsk 1-0, w nowym sezonie porażka nieprzyjemna choćby dlatego, że bramka padła w doliczonym czasie gry, a takie końcówki z horrorem zawsze są wspominane szególnie mile przez tych, dla których jest to zakończenie szczęśliwe, oraz bardzo nieprzyjemne dla drugiej strony.
Z uwagi na szczególne wyrazy sympatii między obiema grupami fanów, pojedynki naszych zespołów ostatnio są pozbawiane elementu ściągającego widzów na trybuny, czyli fanów gości. Kibice Zagłębia ostatni raz pojawili się na stadionie Śląska 5 marca 2016. Jakoś się w statystykach nie możemy dokopać ilu ich wtedy zasiadło na wrocławskim obiekcie, ale sporo. I zrobili racowisko oraz inne hucpy, za które później na stadion na Pilczycach już wpuszczani nie byli.
Dla przypomnienia – na tym spotkaniu Śląsk zrobił parę opraw. W tym jedną sfinansowaną przez dystrybutorów filmu „Historia Roja“. To był jeszcze czas, w którym oprawy na stadionie Śląska nie były taką rzadkością.
Obecnie do Wrocławia na mecz ze Śląskiem wybiera się około tysiąca sympatyków Zagłębia. W tym ich zgodowa ekipa z Bytomia. Wcześniej, bo o godzinie 16:00 Polonia Bytom gra w Brzegu z tamtejszą Stalą. Przynajmniej część krecików zamierza najpierw pofatygowac się do Brzegu, by potem na godzinę 20:00 zameldować się we Wrocławiu wraz ze swoimi ziomkami z Bytomia.
Dodatkowo nam frekwencje podniosą. Frekwencja, która z pewnością w sobotę będzie wysoka.
Mecz Śląsk – Zagłębie Lubim zostanie rozegrany w sobotę 21 września o godzinie 20:00. Uzupełniany na bieżąco terminarz spotkań Śląska: http://fanatik.ogicom.pl/archiwa/13006
Roman Zieliński, Andrzej P, M-PS, fot. wroclawianie.info

Zajrzyj na sklepkibol.pl
W sobotę sklep Kibol, ul. Czysta 7 czynny wyjątkowo od godziny 10:00 do godziny 18:45

Ceneo
							</section>