Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Psychol z dinozaurem

 Po wielkim poruszeniu, jakim było zadźganie w ramach Wielkiej Orkiestry malwersanta Adamowicza w zasadzie nie pozostał już żaden ślad. A jeśli coś zostało, to raczej smród. Opinia publiczna teraz już lepiej wie o jego licznych kontach i mieszkaniach, o darowiznach liczonych w setkach tysięcy złotych i tym podobnych cuchnących sprawkach. Trup ledwo co ostygł, a żałoba nabiera tempa, na jego trumnie zaczął się taniec pogrążonej w żalu małżonki, która zdaje się ma jeszcze więcej za uszami niż sam Adamowicz.
Jeszcze próbę reanimacji trupa podjęto za sprawą filmiku TVN-u, który burzy wyobrażenie przeciętnego telewidza, który naoglądawszy się filmów doszedł do wniosku, że trzy dźgnięcia w klatę albo są niegroźne (Rambo), albo śmiertelne tak, że dźgany umiera sekundę po trafieniu.
Jednak z tego ożywiania trupa nic nie wyszło, bowiem znudzeni widzowie przerzucili się na inne afery.
Najpierw zachłyśnięto się „mową nienawiści”, czego ofiarą padł Piotr Ryba, bo niedaleko żydowskiego spektaklu wspomniał o żydostwie. Następnie kilkaset tysięcy gamoni zostało naciągniętych na kupno egzemplarza Głosu Tel Awiwu. Zapowiadano tam aferę. No cóż, kto czyta ten periodyk ten sam jest sobie winien, kasa na egzemplarz wywalona została w błoto, bo z całej „afery” z podsłuchiwaniem Kaczyńskiego najistotniejsze jest to, że pier…. Kaczor ani razu nie przeklął.
A dziś już truchło Adamowicza zostało wklepane w ziemię ostatecznie. Okazało się, że przez rok mieliśmy premiera – idiotkę, która za rzeczywistość bierze filmy „Park Jurajski” czy „Jaskiniowcy”. Mówienie o ludziach rzucających kamieniami w dinozaury… woda z mózgu pani Kopacz może być trująca.
Na jej usprawiedliwienie trzeba przypomnieć, że dokładnie to samo swego czasu mówił Michaś Kamiński, tyle, że on zamiast dinozaurów używał mamutów. Pani premier mamut się pomylił z dinozaurem. Dobrze, że pani Kopacz nie leczy, wszak z wykształcenia jest lekarzem, a nerka to nie to samo co wątroba.
No i nasz ulubiony Stefcio.
Czasem jest tak, że ludzie wyglądają jak debile, ale gdy otworzą gębę to się nadziwić trudno, jaką wizualny gamoń posiada wiedzę, elokwencję i jaki jest sprawny w sztuce konwersacji. Jednak najczęściej wrażenia wizualne pokrywają się z rzeczywistością. Przyznacie, że wzrok to Stefcio Niesiołowski ma, powiedzmy delikatnie, psychopatyczny. A z tego co mówi też wyłazi jakiś „pata”. Najbardziej pasuje „socjo…”.
Teraz wyszło, że jest eromaniakiem, który zalicza panny lekkich obyczajów podsyłanych mu w formie łapówki.
Ludzie lubią szoł. Ale szoł musi być łatwe w odbiorze, proste w przekazie i zrozumiałe.
Szoł jest tam, gdzie jest krew, seks, taniec, używki, kasa i dużo śmiechu.
Szoł na gdańskiej scenie WOŚP był, choć krew jakoś nie tryskała, a powinna. Ale teraz mamy lepsze widowisko. Kopacz ujeżdżająca dinozaura i zawodowy pieniacz sejmowy okazujący się seksualnym żebrakiem skutecznie zamordowali legendę świętego Pawła.
Roman Zieliński, fot. ELBA stroje karnawalowe

Ceneo
							</section>