Teraz będzie nawalnka w pedryli. Pisowska nawalanka. Ich pijarowcy
zauważyli, że w ten sposób punktują w sondażach, więc będą wykorzystywać temat tęczowych pedryli, których od zawsze nie akceptuje społeczeństwo.
Dotychczas PiS zboczeńców hołubił. Co, wydaje się niemożliwe? No to
przypomnijcie sobie gdzie było pedalstwo jeszcze za PO? Owszem wyłaziło na
ulice, lecz robili to rzadko i ze strachem w oczach. Za PiS-u wszelkie
demonstracje antypedalskie były ostro pacyfikowane przez policję. W
ramach… kij wie w jakich ramach. Najlepiej o tym przekonali się narodowcy
w Lublinie. PiS ochraniał na wszelkie możliwe sposoby marsze zboczków zanim
w tych zaczęli uczestniczyć ambasadorowie obcych krajów.
Natomiast z tymi samymi pedrylami próbującymi blokować demonstracje
narodowców ta sama policja pod rządami tego samego Brudzińskiego obchodziła
się jak z jajkami.
No ale skoro teraz można sobie podnieść słupki poparcia, to do
październikowych wyborów pisowskie środki manipulacji będą grzały temat
tęczowych, pedryli, lewaków. W domyśle – „jacy to my, pisowcy, nie jesteśmy
przeciw tym pedrylom”.
Mieli cztery lata, w których posiadali: prezydenta, premiera, własny rząd,
większość w Sejmie, większość w Senacie, policję, prokuratury, służby i w
sprawie krzewiącego się w Polsce lewactwa nie zrobiono nic, kompletnie nic.
Zbliżają się wybory, PiS nagle sobie przypomniał o istnieniu pedryli. I
teraz pedryle są już „be”, choć jeszcze pół roku temu „trzeba było szanować
ich prawa”.
Obłuda PiS-u nie ma granic
Zwróciliście może uwagę na tym, jak wyglądają teraz i wyglądały przez 4
lata wszelkie oficjalne konferencje rządowe?Otóż zaraz po przejęciu rządów przez PiS natychmiast poznikały flagi
unijne. To był okres epatowania Polską i polskością. Ale ponieważ
wychodziło w sondażach, że Polacy jakoś są do tej Unii przywiązani, to
flagi unijne po cichutku, powolutku zaczęły się za plecami polityków PiS
pojawiać. A przed wyborami do europarlamentu nagle zaczęły występować w
proporcjach 50/50. Co druga niebieska szmata, na przemian z flagą Polski.
Minęły eurowybory i nagle, z dnia na dzień, niebieskie szmaty z gwiazdkami
poznikały.
Oni mogą być antyunijni, następnego dnia już „będą wpisywać przynależność do Unii w konstytucji”, by teraz schować unijne flagi na inną okazję.
Tak samo jest w PiS-ie z pedrylami. Teraz są na celowniku propagandowym,
jak przyjdzie co do czego, to policjanci będą ich chronić własnymi ciałami.
A pisowska pelikaneria teraz się cieszy, że „wreszcie się za nich wzięli”.
Tydzień po wyborach pedryle przestaną być istotni, będą mogli pluć na
polską tradycję i symbole tak, jak pluli dotychczas.
Roman Zieliński, KP, fot. nils.jargensen.rex, niezalezne.media.podlasia, w-sieci.pl
</section>