2002/03 to był najczarniejszy sezon jaki przydarzył się Śląskowi w historii. Wcześniej w sezonie 01/02 spadł z ekstraklasy i zmierzał niechybnie ku trzeciej lidze.
W międzyczasie trwała walka o to czyj będzie Śląsk. Po tym, jak zaczęła się walić koszykówka futbolem „zainteresował się” Grzegorz Schetyna, który zaledwie 5 lat wcześniej publicznie stwierdził podczas spotkania zorganizowanego przez Gazetę Wrocławską, że „trzeba się zastanowić, czy Wrocławiowi potrzebna jest pierwsza liga piłki nożnej”. No, ale na piłkę, nawet drugoligową, wrocławscy przedsiębiorcy zrzeszeni przez Janusza Cymanka pieniądze dawali, a na koszykówkę, nawet w Eurolidze, dawać nikt nie chciał.
Kibicowsko ten sezon też był pełen różnych wydarzeń. Najpierw wielka zadyma z milicją na stadionie Bałtyku w meczu z Arką, później „rewanż” na Grabiszyńskiej ze skutkiem śmiertelnym dla Arkowca, aż nadszedł 17 maja 2003 roku i mecz w Bełchatowie. Klub to spotkanie sobie pokpił wystawiając rezerwowy skład, natomiast fani Śląska wrócili z tego meczu w uszczuplonym składzie. Pobity 17-letni Roland Leszczyński „Rolik” żył jeszcze 8 dni, lecz świadomości już nie odzyskał ani na moment.
„Rolik” stracił życie, zorganizowane wokół Śląska konsorcjum straciło klub, a drużyna na dwa lata straciła możliwość występowania na centralnym szczeblu rozgrywek (wówczas III liga nie podlegała PZPN-owi, lecz OZPN-om i była zregionalizowana, Śląsk grał w grupie obejmującej województwa zielonogórskie, wrocławskie, opolskie i katowickie).
Gorszego sezonu Śląsk nie miał nigdy. Ani wcześniej, ani później.
Nieprzypadkowo przypominamy tamten sezon przed meczem 1/32 Pucharu Polski Widzew – Śląsk, który zostanie rozegrany we wtorek 24 września o godzinie 20:30.
RZ, KP, fot. arch. fani Śląska na stadionie Widzewa jesień 2011
Zajrzyj na sklepkibol.pl
</section>