Tak na marginesie niedawnego Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, a może i listopadowego Święta Zmarłych. Bo nie o partyzancie antysowieckim tu mowa, lecz o żołnierzu spod Monte Cassino.
„A”. chodził po cmentarzu i dostrzegł grób. Biało- czerwona taśma, opisany: „Antoni Niewęgłowski, żołnierz walczący pod Monte Cassino”, ale obok przylepiona była informacja o tym, że jest on przeznaczony do likwidacji…
Wraz z żoną oraz kolegą, „T”. zaczęli społeczną zbiórkę na utrzymanie grobu, który najwidoczniej nie miał już swojego żyjącego opiekuna.
Zawzięli się. Postanowili zrobić zbiórkę na utrzymanie grobu. Gdzie chodzili? Pewnie wszędzie. Lista wpłacających jest długa, 45 pozycji. Wpłaty może niewielkie, często symboliczne, najczęściej po 5, 10 złotych, najwyższa to trzy dyszki. Ale jak się wczytać w to kto dawał… Warzywniak, fryzjer, elektronika, kwiaciarnia, apteka… Trzeba się było nachodzić, z każdym porozmawiać, wyłuszczyć sprawę. I zdobyć zaufanie.
Zrobili to.
W sumie uzbierali 418 złotych. Dołożyli już bez wpisywania na listę jeszcze parę złotych i grób Antoniego Niewęgłowskiego, który do likwidacji miał iść w 2016 roku, tuż przed Świętem Zmarłych 2017 został zachowany na kolejne 10 lat.
Cmentarz Grabiszyński, pole 19, grób 136/16.
Przykrym elementem tej całej sprawy jest fakt, że mniej więcej w okresie, gdy zbiórka była prowadzona, ówczesny prezydent Wrocławia, Rafał D. deklarował, że obejmie ten grób patronatem. Co miało sprawę załatwić. Oczywiście deklaracje pozostały w sferze obietnic.
Jeśli my o nich zapomnimy, inni zapomną o nas.
Cześć i chwała Bohaterom.
RZ, TD, fot. facebook – zdjęcie grobu jeszcze z naklejką.
Jak już o grobach – powoli finalizujemy jak będzie wyglądać grób Marka „Pluta”. Najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu ostatecznie wszystko wybierzemy. Do prac można przystąpić niedługo, gdyż przy tak niewielkich, urnowych grobach osiadanie ziemi jest dużo mniejszym problemem.
</section>