Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Najlepiej jakbyś spał

 Na dwa tygodnie przed wyborami do Sejmu i Senatu na kibolskich forach uaktywnili się nawoływacze do niegłosowania. Detonatorem była oprawa kibiców Legii na meczu z Lechią. Że to niby taki antysystem „mam wszystko gdzieś”.
To jest marzenie systemowców, by ci najbardziej zbuntowani nie szli na wybory. Świat tak jest skonstruowany, że ci, którzy zostaną wybrani są opłacani przez całą resztę. I przez tych, którzy głosowali i przez tych, którzy nie głosowali. Mało tego, co chwilę uchwalają, że gawiedź ma płacić coraz więcej.
Jedynym momentem, w którym my, czyli owa gawiedź, możemy cokolwiek zmienić, to są właśnie wybory. Nic nas to nie kosztuje, ale możemy odrzucić od żłoba największe, najbardziej żarłoczne świnie.
Albo możemy tym świniom pozwolić na dalsze dojenie społeczeństwa.
Dla tych wszystkich, którzy twierdzą, że „mój głos niczego nie zmieni“; idealny przykład z historii sprzed niespełna 100 lat. Ktoś jednak Hitlera wybrał. Ba, co prawda nie w wyborach powszechnych, ale i za Stalinem ktoś rękę w różnych wyborach podnosił.
Pewnie wielu później pluło sobie w brodę, że dokonali takiego a nie innego wyboru, a ci, którzy nie głosowali w ogóle żałowali, że się nie przeciwstawili, gdy jeszcze mogli to zrobić bez poważnych konsekwencji.

Szansa na sukces
Podczas zbierania podpisów na listy poparcia dla Konfederacji wydawało się, że szanse tej formacji na dostanie się do Sejmu są minimalne. Jednak zdarzyło się kilka rzeczy, które prawdopodobnieństwo sukcesu podnoszą i to znacznie.
Nie zarejestrował się żaden komitet podobny do ekipy Gwiazdowskiego. Przypomnijmy, że sponsorowany przez spółki skarbu państwa (czyli przez PiS) Gwiazdowski zdobył w eurowyborach ponad 70 tysięcy głosów. Czyli tyle, ile zabrakło Konfederacji do przekroczenia progu wyborczego.
Rolę Gwiazdowskiego, czyli rozbijacza prawej strony sceny politycznej miał tym razem odegrać Max Kolonko, ale okazał się jeszcze cieńszym Bolkiem niż Gwiazdowski. Nie zdołał się przebić i nie ma go.
Mało tego. Padł projekt Kukiz’15, który zrzeszał antysystemowców. W eurowyborach Kukiz zebrał 3,5 % głosów.
Zatem do wyboru dla przeciętnego śmiertelnika zostali:
pedały
złodzieje
żydofile
PSL
oraz Konfederacja.
Oczywiście nie wszyscy wyborcy Gwiazdowskiego ani Kukiza czy potencjalni wyborcy pięknego Maxa zagłosują na Konfederację, ale około połowa z nich zorbi to na pewno. I już samo to + żelazne elektoraty Winnickiego, Korwina i Brauna daje ekipie #K szansę na jakieś 7-8% głosów.
Gdyby sama matematyka decydowała o tym kto wejdzie i ile dostanie głosów, to nie byłoby kampanii wyborczej. Tymczasem jeszcze niejedno kłamstwo na temat różnych komitetów usłyszymy w TVPis oraz w TVN. Ale widać gołym okiem, że są siły, które chcą wykreować, zwłaszcza wśród młodzieży „modę na niegłosowanie“. Po co? Bo mają w tym własny interes.
Roman Zieliński, fot. demotywatory, interia.muzyka,

Zajrzyj na sklepkibol.pl
https://sklepkibol.pl/pl/p/bluza-Powstanie-Warszawskie/156

Ceneo
							</section>