Z nieukrywaną życzliwością i narastającym, pozytywnym zdumieniem przyglądam się ruchom zjednoczeniowym na prawej stronie polskiej sceny politycznej. Oczywiście Liroy w moich oczach to nie prawicowiec, lecz zdroworozsądkowiec, Kaja Godek to tylko ruch antyaborcyjny, nic o jej poglądach na gospodarkę czy politykę zagraniczną nie wiem, itd. lecz mam świadomość, iż nigdy w żadnej grupie nie będzie pełnej spójności poglądów. A jeśli potrafią wraz z libertariańskim Korwinem, mesjanistycznym Braunem i narodowcami z RN znaleźć wspólny język i wspólny program (nie dla UE – choć to „nie” w każdym przypadku znaczy coś innego), to jest sygnał, że można tworzyć coś będącego realną alternatywą dla tych, którzy zawiedli się miękkością PiS-u.
Dziś, trzy dni po dodatkowych wyborach prezydenta miasta w Gdańsku do ekipy Korwin & Braun & Liroy & Narodowcy & Godek & środowiska kresowiaków & partie motoryzacyjne dołączył były kukizowiec, browarnik Marek Jakubiak.
Osobiście gościa nie poznałem, lecz tak na intuicję, coś mi w nim nie gra. Ale nawet jeśli jego intencje nie są najczystsze, to fajnie gada przed kamerami i ma dość szerokie grono swoich sympatyków.
Obserwatorzy polskiej sceny politycznej twierdzą, że na ostateczną decyzję o wejściu Jakubiaka miały wpływ procenty, jakie w Gdańsku uzyskał Grzegorz Braun podczas nadprogramowych wyborów. Może tak, może nie, bowiem rozmowy z Jakubiakiem toczyły się od listopada, a w grudniu dostał taką propozycję, że tylko głupi by jej nie przyjął. W grudniu Jakubiak był głupi. Teraz pewnie propozycja jest gorsza.
Po prawej stronie istnieją jeszcze dwa byty, które chcą zaistnieć. Ekonomista Robert Gwiazdowski i rydzykowiec Mirosław Piotrowski. Oba ugrupowania szans na przebicie się nie mają żadnych, o czym liderzy doskonale wiedzą, zatem jaką rolę odgrywają tak naprawdę – tę tajemnicę znają tylko oni sami i parę osób z grona ich inspiratorów.
Ciekawe, czy projekt Konfederacja Korwin Braun Liroy Narodowcy w dalszym ciągu będzie uwalany medialnie przez PiS, czy teraz embargo na pokazywanie twarzy w TVP dostanie często zapraszany do tej telewizji Marek Jakubiak.
Wybory do Europarlamentu za 81 dni – 26 maja.
To mogą być wybory, które zastopują tęczową, proimigrancką i antynarodową propagandę alkoholika Junckera.
Roman Zieliński, fot.
</section>