Generalnie fakt wyborów w kraiku wielkości polskiego województwa, położonego kilka tysięcy kilometrów od granic Polski powinien nas guzik obchodzić. Tak się jednak składa, że szemrane towarzycho zamieszkujące ten kraik podłączyło się do żądań finansowych hołoty kojarzonej z tym kraikiem. Te żądania wyceniono już na bilion złotych, a mamy zapłacić je my, Polacy.
Zatem jednak zainteresowanie wewnętrznymi sprawami kraju haraczy jest.
Po niedawnych wyborach, gdzie dotychczasowy premier, antypolak, Natenjahu utrzymał się na stanowisku, tenże Natenjahu postanowił uwalić na poziomie ustawodawstwa zarzuty o korupcję stawiane jemu i jego żonie. Coś nie pykło, nie znalazł chętnych do tej prawno-politycznej chałtury i nie udało mu się uformować rządu. I zapadła decyzja o tym, że 17 września odbędą się ponowne wybory.
Nic ciekawszego nie mogło się wydarzyć. Teraz w Izraelu rozpocznie się ponowna kampania wyborcza. A ponieważ tam szansę na zwycięstwo ma ten, kto najwięcej napluje na Polskę, zatem można się spodziewać, że ciekawych rzeczy się dowiemy o sobie. Ale nie ma szansy, żeby w walce politycznej nie wyszły kwestie żydowskich roszczeń majątkowych.
Zatem teraz warto będzie obserwować żydowskie media. A ci spośród polskich polityków, co to twierdzili, że te żydowskie roszczenia to fikcja (Morawiecki, Kaczyński), że dojdzie do ich realizacji jedynie po ich trupie (Jaki), albo pokazywali żydom* figi (Brudziński) teraz będą musieli każdego dnia drżeć ze strachu, co tam ich żydowscy bracia nie nagadają.
Tak na marginesie, niedługo, bo już 10 czerwca kadra PZPN będzie podejmować na Stadionie Narodowym żydów z Izraela w ramach eliminacji do tak zwanych mistrzostw Europy.
Roman Zieliński, fot. wykop.pl
* tak naprawdę Brudziński te figi pokazywał Polakom. Zrobił to tak, żebyśmy myśleli, że je pokazuje żydom i jaki to z niego jest wojownik o sprawę polską. Samym żydom by się ich pokazać nie odważył. Zresztą wypowiedzi Jakiego, Kaczyńskiego i Morawieckiego były obliczone na dokładnie to samo, czyli ukazanie Polakom, że „nie oddamy ani guzika”. Samym żydom to już ci panowie takich deklaracji walki o polskie interesy nie składali.
PS. Szef Gabinetu Politycznego Prezesa Rady Ministrów w randze sekretarza stanu, Marek Suski kilka godzin przed nadejściem informacji o nowych wyborach w Izraelu stwierdził, że nie powstaną żadne regulacje prawne zabezpieczające polski majątek w związku z ustawą 447 Just. Co prawda przed eurowyborami PiS nie twierdził, że taka ustawa powstanie, lecz dawał wyborcom do zrozumienia, że polski majątek zostanie zabezpieczony.
</section>