Na łamach Gazety Wrocławskiej, której właścicielem jest niemiecko-żydowsko-szwajcarski koncern, ukazała się informacja, że niedawny prezydent Wrocławia, Rafał D. zapowiedział swój wyjazd z naszego miasta.
Żalu po cwaniaku z Mikstatu wyrażać nie będziemy, na dwie rzeczy trzeba zwrócić uwagę.
Wiadomo, że za Rafałem D. ciągnie się smród. Nie tylko niegospodarności i zadłużenia miasta do niespotykanych rozmiarów. Pewnie Rafał D. widzi jak do papierów skradają się różne osoby, a skoro nie potrafi zapewnić im (papierom) bezpieczeństwa lub utylizacji, więc woli być trochę dalej od podejrzanych świstków. Zawsze to za granicą wszystko wydaje się bezpieczniejsze.
W wywiadzie zapowiedział, że udaje się do Niemiec. Nic dziwnego, tam na pewno będzie otoczony szczególną opieką. Wszakże wiele jego działań zdawało się wskazywać, że Rafał D. jest zdecydowany popierać interes nie polski, lecz niemiecki. Zostało to dostrzeżone za naszą zachodnią granicą. Nieprzypadkowo i nie za darmo Rafał D. w zeszłym roku został uhonorowany Niemiecką Nagrodą Narodową.
Teraz idzie pod kuratelę tych, w interesie których tak naprawdę sprawował urząd.
Roman Zieliński, fot. J.Karwowski/PAP
</section>